Wielkanoc w Anglii

0

Tradycje wielkanocne w Anglii są mniej celebrowane niż w Polsce. Brak tutaj tradycyjnych pisanek, potraw wielkanocnych czy Dyngusa. Jednak  dla dzieci ten czas to prawdziwy raj…raj czekoladowy są przeszczęśliwe, osoby na diecie znacznie mniej. Dlaczego w Anglii przyjęły się jaja czekoladowe lepiej niż tradycyjne? Wygląda, że było to zasługą dobrze rozwiniętego tutaj przemysłu czekoladowego a dokładniej firmy Cadbury. Czekoladowe jajka, które zaczęły być produkowane w XIX wieku we Francji i Niemczech zrewolucjonizowało w 1905r odkrycie przez angielskie Cadbury mlecznej czekolady. Popularność słodkiej czekolady  przekroczyła wszelkie oczekiwania a czekoladowe jajka wielkanocne na dobre wpisały się w wielkanocną tradycję angielską.

Czekoladowe jajka (podobnie jak w Polsce czekoladowe zajączki) daje się z okazji Wielkanocy wszystkim znajomym dzieciom. Z racji na lata tradycji wiele czekoladowych jaj  ma bardzo wyrafinowaną formę:  znani styliści pracują nad ich wyglądem a cena czasem bywa prawdziwie zastraszająca. Czy wiecie za ile zostało sprzedane jedno z czekoladowych jaj? Stało się to zaledwie 2 lata temu w Londynie, ważyło 50 kg a cena jaka zapłacił za niego nabywca to…7.000 funtów!. Stało się to podczas aukcji the Big Egg Hunt (o której niżej) .

Tradycja szukania jaj tzw. Easter Egg Hunt została zaimplementowana do Anglii  z Niemiec „zaledwie” 120 lat temu przez profesora z University Collega w Londynie, który wspomniał publicznie o niemieckim zwyczaju chowania kolorowych jajek w ogrodzie i ich poszukiwaniu przez dzieci.

Obecnie polowanie na ukryte jaja organizowane są niemal wszędzie: w ogrodach, muzeach, kościołach, również pod wodą. Lista miejsc, w których dzieci (czasem i rodzice) mogą wspólnie szukać ukrytych jaj jest równie długa jak przedświąteczne spotkania ze Świętym Mikołajem. Jeśli jakaś instytucja ma zarząd i głowę na karku- na pewno zorganizuje takie poszukiwania. Polowanie na jaja jest atrakcją, która nie tylko rozpoczyna się w większości miejsc 2 tygodnie przed Wielkanocą ale przede wszystkim- jest atrakcją samej Wielkanocy- tj. oferujące ją miejsca są otwarte w Niedzielę i Poniedziałek Wielkanocny- ba- odnotowują wówczas najwyższe  liczby odwiedzających.

Co ciekawe w dzisiejszych czasach tradycyjne poszukiwania ukrytych jaj dostały na wskroś nowoczesne aplikacje na smartfony, za pośrednictwem których uczestnicy poszukiwań otrzymują wskazówki. Pierwsze ultra-nowoczesne polowanie na ukryte na terenie miasta jaja The Big Huntodbyło się w 2012 roku w Londynie, w 2013 były to już 4 miasta na Wyspach:  Glasgow, Liverpool, Manchester i Dublin. W tym roku akcja The Big Egg Hunt rozszerzyła się również o Nowy Jork . Akcja polowania jest o tyle szczytna, że ukryte na terenie miasta jaja zostały zaprojektowane przez znane osobistości a cały dochód przeznaczany jest na cele charytatywne.

W jaki sposób generowany jest dochód? Otóż zakwalifikowani poszukiwacze za swoje działania dostają jedynie pudełka czekoladek a same znalezione przez nich jaja trafiają na aukcję internetową- tutaj zdobyte fundusze przekazywane są na rzecz fundacji wspierającej dzieci.

Organizatorzy Polowania na Jajo próbując zdobyć zwiedzających często starają się dostarczyć potencjalnym klientom dodatkowych atrakcji oscylujących wokół uniwersalnych dla Europy tematów wielkanocnych czyli kurczaczków, kaczuszek i owieczek. I tak na Isle of Man  można np. zobaczyć arcyciekawe wyścigi kaczek…arcyciekawe gdyż nie są to żywe lecz gumowe kaczki! Inny ciekawy wyścig odbywa się w Yorkshire w Castle Howard– tam ścigają się owce– tym razem prawdziwe!  Nowo narodzone kaczuszki można z kolei podziwiać w Londynie, London Wetland Centre amalutkie owieczki  np. w Lake Vyrnwy farm w Walii.

Anglia posiada jednak jeszcze dwie mniej znane tradycje wielkanocne.

Pierwsza z nich to tzw. Morris Dancing. Taniec Morris to tradycyjny taniec angielski (początki datuje w XV wieku), podczas którego tańczący panowie próbują odgonić złe moce zimy…taka forma polskiego topienia Marzanny.

Panowie  ubrani są w białe spodnie, czerwone szelki i słomiane kapelusze. Czerwone i zielone wstążki oraz kwiaty uzupełniają całości niezwykłego widowiska i dodają kolorytu przedstawieniu- które do dzisiaj jest celebrowane w większości angielskich miast i miasteczek

Druga tradycja to Easter Bonnet czyli dekorowanie kapeluszy na wiosnę zwiastowaną Wielkanocą. W dzisiejszych czasach jest ona  znacznie mocniej celebrowana w Stanach Zjednoczonych ale i w Anglii się o niej nie zapomina (zwłaszcza że kapelusze są używane tutaj powszechnie podczas szczególnych okazji np.  na ślubach lub wyścigach konnych).

Tradycja ta wywodzi się z XVI-wiecznej Anglii, gdy z okazji Wielkanocy zwykło się kupować całkiem nowy strój  i w nim „paradować” do Kościoła. Kapelusz jako najbardziej zauważalna część damskiej garderoby był oczywiście zwieńczeniem tej tradycji.  Z czasem wykształcił się nawet przesąd, że osoba, która nie założyła nowego stroju (i kapelusza!) na Wielkanoc będzie miała pecha przez następny rok!

Obecnie rzadko z okazji Wielkanocy panie zakładają nowe kapelusze, jednak tradycja ostała się  m.in. w postaci dekorowania kapeluszy kwiatkami i innymi symbolami wiosennymi przez dzieci w szkołach.

A na zakończenie coś co nieodłącznie kojarzy się z Wielkanocą w Polsce czyli żonkile. Wiosną Anglia tonie w żonkilach. Rosną wszędzie- w parkach, lasach, ogrodach. Są cudne. I wprawdzie nie mają typowo wielkanocnego charakteru ale  na pewno dodają kolorytu Świętom, które spędzane są tutaj tak odmiennie niż w Polsce. Świętom bez Święconki, białej kiełbasy i pisanek, bez Mokrego Dyngusa, mazurków i innych tradycji tak silnie celebrowanych w Polsce.

 


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy:

Wszystkie wyświetlenia strony:

Unikalne wyświetlenia strony:


0/50 ocen

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj