Samochodem po Moskwie. Yandex zamias google

4

Jak najlepiej i najwygodniej jeździć po Moskwie?

Powiem tak: trasę trzeba sobie zawsze zaplanować i w zależności od sytuacji na drogach wybierać środek transportu lub ich kombinację. Funkcjonuje wiele pożytecznych stronek na ten temat, ja np. lubię korzystać ze strony Jak dojechać.

Dzisiaj napiszę o jeździe samochodem. W ogóle nie wybierajcie się w trasę bez sprawdzenia korków. Rosyjska świetna przeglądarka Yandex pokaże wszystkie opcje, skalę korków i czas (są też aplikacje na telefon). Można do tego czasu doliczyć sobie trochę, bo nie wiadomo, co się stanie po drodze. Po drodze fajnie słuchać radia z informacjami i jechać z nawigacją. Moskwa ma 10-punktową skalę korków i zdarza się, ze mamy 8 punktów. A w zimie i 10 bywa. W miarę poruszać się można do 5 punktów.

images

korki

Na początku najgorsze było dla mnie jeżdżenie z kimś, bo miałam nieustanne wrażenie, ze zaraz rozjedziemy jakiegoś pieszego, wjedziemy w inne auto itp. Dlatego z radością przesiadłam się za kierownicę. Od razu mówię, ze w trakcie jazdy lepiej wyłączyć czujniki parkowania z przodu i z tyłu, bo będą piszczeć często. A to za sprawą niesamowitego tłoku na drogach. Moskwa to miasto wiecznych korków. Ulice są bardzo szerokie, mają nawet po 8 pasów w jedną stronę, ale i tam potrafi wszystko stać. Liczba aut sprawia również, ze bardzo ciężko jest zaparkować. No i co chwilę wypadek, a wtedy stoi się na miejscu zdarzenia, dopóki nie nadjedzie policja czyli DPS (dorozno-patrulnaya sluzba). Jeśli ktoś jednak jest doświadczonym kierowcą miejskim, to i Moskwa mu nie straszna. Oczywiście po przyswojeniu paru reguł (od których zdarzają się wyjątki):

1) nikt nikomu nie ustępuje miejsca, niezależnie od płci. Wszyscy są w ciągłym biegu i każdy walczy o miejsce w ciągu transportowym. Trzeba mieć tupet i wymuszać pierwszeństwo, żeby jechać.

2) nie patrzcie tylko na światła, patrzcie na ruch rzeczywisty. Kierowcy masowo nie zdążają zatrzymać się od razu na czerwonym świetle. W Rosji nie funkcjonuje zielona strzałka i często kazdy kierunek jazdy ma osobne światło. Trzeba być z tym ostrożnym. Poza tym kierowcy buntują się przeciwko brakowi zielonej strzałki i sami sobie pozwalają na skręt w prawo. Bywa też tak, ze na pustej ulicy trzeba się zatrzymać na czerwonym. Co bardziej nerwowi za nami będą trąbić, zeby nie marnować czasu. Ja nigdy nie przejechałabym na czerwonym. No może tylko jeśli nie ma innej możliwości skrętu w lewo… :)

3) piesi uciekają z pasów, ale czasem są złośliwi albo lubią ryzykować i wchodzą pod pędzące auta. Ja wolę się zawsze zatrzymać, nawet jeśli ci z tyłu będą się denerwować.

4) stare, zdezelowane lub korodowane auta mają pierwszeństwo!!! uwaga, tacy zawsze w Ciebie wjadą, bo im nie zależy albo ubezpieczenie jest warte więcej niż cały samochód (a udowodnić winę będzie ciężko). Unikajcie starych żyguli, ład, dacii i różnych innych złomów.

5) uwaga również na wielkie auta terenowe, bo jeżdżą nimi albo panowie szos, albo panienki oligarchów. Panowie szos mają zawsze rację, a bywa, że i ochroniarza, który jedzie pomiędzy pasami, żeby blokować dostęp do swojego pracodawcy. Panienki zaś lubią malować się podczas jazdy, omawiać różne problemy z koleżankami przez telefon (choć to niedozwolone). A że mają dzipy, to przeciez nie będą jechać prawym pasem. Czasem zdarzy się takie duze auto na światłach awaryjnych np. na pasie 5-tym od prawej. W środku śpiąca panienka. Bo się korkami zmęczyła na przykład, więc postanowiła uciąć sobie drzemkę tam, gdzie była.

6) norma promili w Rosji to 0,00 (zero zero zero). Oczywiście to bardzo korupcjogenna norma, więc się jej nie do końca przestrzega. Ale Polacy niech nie próbują nawet jednego piwka!

7) policja ma zawsze rację. I najważniejsza rada dla Polaka – unikajmy jakichkolwiek stłuczek, mandatów, nieprawidłowego parkowania. Teraz są takie przepisy, ze w przypadku bodajże 2 mandatów czy kar w ciągu roku można nie dostać wizy. Słyszałam o przypadku, kiedy nie wpuszczono do Rosji dyrektora handlowego znanej firmy z tegoż powodu.

images (3)

Jak sobie radzić z punktem siódmym, jeśli się już przytrafi. Powiem wprost – dogadywać się albo – jeśli chodzi o radar lub złe parkowanie, poprosić kolegę Rosjanina o podstawienie się…

Parkowanie: nieustannie rozszerza się strefa płatnego parkowania (aktualnie minimum Sadovoye Kolco), a parkomaty trzeba sobie znaleźć. W parkomatach można płacić kartą i to jest wygodne. Teoretycznie można tez zapłacić smsem, ale telefonem służbowym się nie da i często w ogóle ten system nie działa. Bardzo trzeba uważać na miejsca oznaczone zdradliwymi żółtymi liniami, bo stamtąd auta są błyskawicznie wywożone na lawetach, długo trwa ich znalezienie i wydobycie (zaczynamy od telefonu na 112). Kiedy tak czyszczą np. miasto przed świętami, to można i tydzień auto odzyskiwać. Mnie ta przyjemność (metro Sokolniki) kosztowała 800 zł (3000 rubli mandat i 5000 opłata parkingowa). Auto odebrałam całe oklejone karnymi taśmami, które ciężko było usunąć. Niżej zamieszczam linki do ciekawych szczegółów na ten temat.

images (2)

Poza tym – bardzo przyjemnie jeździ się po moskiewskiej dżungli, kiedy mamy 3 punkty korkowe. Ulice przestronne, światła wielkiego miasta, widok na Kreml. I to poczucie, że się to miasto ujarzmiło!

fotki internet oprócz złotego auta (proponowano mi, że można okleić)

http://wielkamoskwa.ru/kolejna-radosna-nowina-dla-kierowcow/

http://wielkamoskwa.ru/uwaga-zmiany-w-abonamentach-parkingowych/


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 0

Wszystkie wyświetlenia strony: 10

Unikalne wyświetlenia strony: 9


0/50 ocen

4 KOMENTARZE

  1. hej Marku, tak, są ściezki rowerowe, coraz więcej sie ich pojawia. MOzna tez, podobnie jak w Krakowie, „wziąć” sobie rower i odstawić w innym miejscu. za wszystko mozna płacić kartą. Jednak nie odwazyłabym się pojechać na rowerze po moskiewskiej ulicy bez ściezki, wg mnie to pewna śmierć…

  2. Zasada ograniczonego zaufania przede wszystkim. Samochodem przejeżdżałem przez wiele europejskich miast: Berlin, Praga, Bukareszt itd. jednak nigdzie nie widziałem 8 pasów w jedną stronę i do tego zakorkowanych :). Raczej bym tam oszalał. A czy w Moskwie są ścieżki rowerowe? :)

  3. chodziło mi o wizy pracownicze. Prawo to dotyczy wszystkich obywateli, którzy chcą mieszkać i pracować w Rosji, czy to z Unii, czy z byłych republik. Nie wiem, jak jest w Polsce :)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj