Najstarsze tatuaże świata ?

0

Uważnie wchodzę do umy (dom). Zmęczenie daje o sobie powoli znać, a tu jeszcze trzeba uważać by się nie potknąć, nie stąpać po spróchniałych drewnach czy nie zahaczyć głową o strop. To nie są domy przystosowane dla ludzi mojego wzrostu. Każdy krok stawiam ostrożnie i rozglądam się uważnie. Aman Sesali wychodzi mi naprzeciw i radośnie wyciąga dłoń na przywitanie. Anaileuita, kaise onim (dzień dobry, jak masz na imię) ? Wyuczony odpowiadam, onikku Marcin. Po przywitaniu szereg pytań, skąd jestem, co robię i jaką mam rodzinę. To istotne. Rodzina jest bardzo ważna i odpowiadam że rodzice żyją, mówię co robią, co robię ja i moje dzieci. Aman Sesali słucha uważnie i bacznie mi się przygląda. Jestem gościem, chce mnie poznać i jak najwięcej się o mnie dowiedzieć. Siadamy na podłodze i czuje się zupełnie spokojnie. Spotkałem wielu szamanów i początki zawsze są takim „obwąchiwaniem się”. Ale bardzo szybkim. Poznaję cała rodzinę, wspólnie pijemy herbatę i palimy papierosy. Po kilku chwilach jest zupełnie swobodnie, czuję się jakbym tam był od dawna. Wszyscy zajęci swoimi sprawami, ktoś odpoczywa, ktoś przygotowuje jedzenie czy grzeje wodę do termosu. Obserwuję domowników, przyglądam się szamańskim tatuażom. Sa kompletne. Niektóre udaje się rozpoznać, wiem co oznaczają. Aman Sesali śmieje się i docenia to. Tłumaczy mi kilka zawiłości bym dobrze zrozumiał różne zależności między konkretnymi tatuażami. Każdy klan ma inne wzory, tatuaże mają znaczenie, są ich dowodem osobistym. Dobrze jest to wiedzieć, bo to niezwykle istotne. Tak jak ważne są tatuaże. I dla mnie też i przede wszystkim dla Mentawajów. Rodzina jest ważna, tradycja jest ważna, rytuały i tatuaże również. To część ich „ja” przekazywanego z pokolenia na pokolenie. Animistyczne wierzenia, stały kontakt ze światem duchowym, skomplikowane rytuały, sztuka funkcjonowania w zgodzie z naturą. To ich tradycja którą starają się pielęgnować by mogła przetrwać kolejne setki lat. 

Uma. Dom mieszkalny Mentawajów.

Mentawajowie są znani  ze swoich zawiłych i szczegółowo dopracowanych tatuaży często pokrywających całe ciało.  Dla wielu sztuka tatuażu jest nie tylko wyrazem artystycznych impresji, ale również jest częścią tzw cyklu życia (tree of life) gdzie tatuaż oznacza wiek, status materialny, często profesję czy szczególne umiejętności. Sztuka tatuażu u Mentawajów jest uznawana za jedną z najstarszych na świecie. Mówi się, że tatuaże były już wykonywane około 1500 BC, gdzie u Egipcjan było to dopiero około 1300 BC, zatem prawie 200 lat później. Tatuaże są niezwykle ważne, gdyż to one trzymają duszę blisko ciała. Wytatuowane ciało, przyozdobione w koraliki, kwiaty, z wyostrzonymi zębami jest niezwykle atrakcyjne dla świata duchowego i istnieje bardzo poważne zagrożenie, że dusza osób nie wytatuowanych odłączy się od ciała i zacznie wędrować w kierunku świata przodków coraz bardziej się oddalając powodując niechybną śmierć takiego nie pięknego delikwenta. Zachowanie balansu i właściwych relacji z duchami poprzez właśnie takie upiększanie własnego ciała daje Mentawajom gwarancję, że po śmierci będą mogli ze sobą zabrać swój ziemski dorobek życia. I gdy w końcu dojdzie do spotkania z przodkami to wówczas zostaną przez nich rozpoznani, bo tatuaże są ich pewnego rodzaju dowodem osobistym i potwierdzają ich dokonania w życiu ziemskim. A prozaicznie rzecz ujmując dodatkowo takie tatuaże stanowią dużą ochronę podczas wędrówek po dżungli gdzie można napotkać wałęsające się złe duchy.

Tatuaż świadczy o równowadze i harmonii w świecie przyrody, dlatego też tatuowane są zwierzęta, kwiaty czy nawet formacje skalne. Ciągła troska i dbanie o prawidłowy balans pomiędzy tymi dwoma światami jest jedną z naczelnych zasad u Mentawajów. Tatuaż oznacza również przynależność do klanu, a pewnego rodzaju specyficzne oznaczenia pozwalają łatwo się zidentyfikować i poznać kto jest kim. Dla przykładu myśliwi często mają tatuowane swoje zdobycze jak ptaki, aligatory, małpy, a szamani mają na ramieniu specjalną gwiazdkę zwaną sibalu balu.

Tatuaże i wzory są również mocno zregionalizowane – ludzie z tej samej wioski czy okolic mają podobne wzory, aczkolwiek zupełnie inne od tych z innych rejonów wyspy. Istnieje około 160  różnych wzorów, ale poszczególne osoby mają ich zaledwie kilkanaście i są one różne w zależności od tego kto kim jest i skąd.  Jak wspomniałem tatuaże mogą oznaczać wiele i przytoczę tu kilka przykładów. Pierwszy tatuaż na plecach to czasem tzw outrigger canoe (łódka ze zdejmowanym takielunkiem) co symbolizuje balans między światem doczesnym a duchowym. Ramiona są wytatuowane w linie przypominające krokodyli ogon co oznacza szacunek do wodnych bóstw. Ponadto istnieje wiele innych tatuaży symbolizujących liście drzewa sagowego będącego podstawowym produktem żywnościowym czy liści młodych paproci jako świętej rośliny. Z reguły gdy dziecko osiąga wiek siedmiu lat (tradycyjnie; obecnie to jednak nastolatkowie) tatuowane są plecy. Po około dwóch latach dochodzą kolejne wzory na ramionach i dłoniach. Po kolejnym roku uda i łydki (tradycyjnie działo się to przed zawarciem związku małżeńskiego). W ostatnim etapie tatuowana jest szyja oraz klatka piersiowa. Jeśli tatuator uzna iż na ciele ma się pojawić wzór symbolizujący drzewo to na ramionach pojawiają się kolczaste łodygi palmowca, na dłoniach i kostkach wzory przypominające korę sagowca,  uda to słoje oraz pień drzewa sagowego natomiast na klatce piersiowej pojawiają się linie symbolizujące kwiat. Różnorodność jest przeogromna i tatuowane są różne drzewa, łuki ze strzałami czy fragmenty liści. Wierzy się, że osoba posiadająca taki tatuaż (tree of life) nigdy nie umrze, gdyż nie można umrzeć będą jednocześnie częścią „drzewa życia”. Często też tatuowane są kraby, gdyż Mentawajowie uważają je za święte. Wywoływane są one podczas obrzędów mających na celu leczenie ran, bo uważa się, że krab nigdy nie umiera (choćby poprzez to, że jest w stanie odrzucić swoje dawne ciało i się kompletnie zregenerować tylko z samego odnóża).

Nie zawsze jednak tatuowane jest drzewo życia – różnorodność jest duża. Zdarza się, iż na wewnętrznych stronach uda i stopach pojawiają się małe wzorki z wyglądu jak kurze łapki choć w rzeczywistości maja przypominać łapy psa – jest to wtedy tatuaż magiczny który pozwala właścicielowi podczas polowania biegać tak szybko jak jego pies. Skomplikowane wzory na klatce piersiowej i nadgarstkach mają za zadanie utrzymywać duszę blisko ciała. Podobną funkcję mają tatuaże na plecach w kształcie haka, sprawiają one że o wiele łatwiej jest łowić ryby i jest się sprawniejszym myśliwym dzięki niezwykle zwinnym dłoniom z których żadna zdobycz się nie wydostanie. Rozetki i gwiazdy na ramionach kobiet mają za zadanie odbijać zło od ciała – tak jak krople deszczu spadające na kwiat. Często też tatuaż to pamięć, a przede wszystkim pamięć o tym kto je wykonał. Zdarza się że jest to po prostu ojciec. 

Obecnie starzy Mentawajowie ubolewają nad faktem że coraz mniej mieszkańców chce się tatuować. Tradycja może nie zanika, ale widać wyraźnie zmniejszenie liczby chętnych.  Robienie tatuaży nie jest tanie. Wiąże się to również z ceremonią przygotowawczą i szeregiem szamańskich rytuałów, a to wymaga już poświęcenia sporej liczby świń czy kurczaków. Dla rodziny tatuowanego jest to spory wydatek, proces tatuowania też jest długotrwały i regularnie co dwa lata dorabiane są nowe elementy, a więc i kolejne ceremonie i wydatki. Druga kwestią która powoduje niechęć do tradycyjnego tatuażu jest ból. Ból przez duże B. Pomimo korzystania z leczniczych roślin tamujących krwawienie i przemywania ran to cierpienie jest duże i niewielu jest w stanie sobie z tym poradzić. Aczkolwiek podobno rany goja się szybciej niż po tatuażach wykonywanych tradycyjną zachodnią maszynką. Kwestia pewnie mocno indywidualna. Jako atramentu używa się rozpuszczonej cukru z trzciny cukrowej zmieszanej z takim węglem drzewnym powstałym wskutek wypalenia łupiny kokosa. Ciemną cieczą najpierw rysuje się na skórze wzór – za pomocą nerwu liścia palmowego nanosi się na skórę odciski w odległości dwóch palców np. te na udach. Igła to najczęściej fragment kości,  czasem wyostrzonego nerwu liścia, ewentualnie drzewny kolec z drzewa limonki i metodą tradycyjną za pomocą uderzeń drewnianego kijeczka implikuje się atrament pod skórę. Proces długotrwały i dość bolesny. Ale warto cierpieć by być pięknym. Warto znosić ból by żyć w harmonii z naturą, z dżunglą i drzewami. To niezwykle ważna część tradycji Mentawajów, są z niej dumni i pielęgnują ja od setek lat.


Spodobało się ? Chcesz poznać Mentawajów bardziej ? Zapraszam po więcej na stronę www lub profile społecznościowe fb


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 50

Wszystkie wyświetlenia strony: 50

Unikalne wyświetlenia strony: 50


0/50 ocen

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj