Koronawirus ulubieniec Google

0
Monalisa 2020
Monalisa 2020

Tylko koronawirus się klika. Jako temat – jest wszędzie: w internecie, mediach tradycyjnych, w codziennych rozmowach. Wyparł wszystkie inne, ponieważ stał się zagrożeniem dla zbiorowości i zawładnął naszymi umysłami. Podświadomie czujemy strach, niepewność jutra, zagrożenie ekonomiczne. Macie wrażenie, że świat się wali?

Zawdzięczamy to globalnej sieci! Obieg informacji jest tak szybki, że reszta procesów nie nadąża. Pandemia, ekonomia, polityka – wyglądają przy newsach w sieci, jakby stały w miejscu. Myślimy tak, bo w świecie w którym żyliśmy do tej pory, Excel załatwiał wszystko w mgnieniu oka. Wszystko dało się wyliczyć, przewidzieć i pokazać w PowerPoincie.

Teraz jednak nie wiemy kiedy naukowcy znajdą skuteczny lek, czy szczepionkę i ta niepewność jest jak powódź, która podmywa fundamenty istniejącego ładu. Widzimy, że politycy rzucają jakieś worki z piaskiem ale te porywa wzbierająca fala. Dlaczego? Dlatego, że zamiast zbudować solidnie gdzieś na wzgórzu, wybrali lekkomyślnie działkę przy plaży!

Nie jestem biblistą, użyłem tej metafory by powiedzieć jedno – nie wyciągnęliśmy wniosków z kryzysu w 2008 roku. Wtedy woda wdarła się do środka, wystarczył jednak remont i przekonanie, że od tej pory będą tylko romantyczne zachody słońca na werandzie. Teraz jednak koronawirus jest jak powódź stulecia, która może zburzyć dom. Czy tak się stanie? Nie wiem, ale zastanówmy się nad jego fundamentami, czyli już bez metafor – ładem w którym żyjemy.

Życie na kredyt

A żyjemy wciąż na kredyt! Wydawało się, że w 2008 roku, gdy kapitał znów zaczął mieć narodowość – to się zmieni. Jednak protesty oburzonych nie wystarczyły. Banki i korporacje, które swoją chciwością doprowadziły nas na skraj przepaści w nagrodę zostały uratowane przez światowe mocarstwa. Czy poza Islandią poleciały jakieś głowy?

Bogaci, nie chcieli nic zmieniać – bankierzy z otrzymanych pieniędzy wypłacili sobie premie, a korporacje znów zrobiły to, co potrafią najlepiej – rozkręciły spiralę konsumpcji na kredyt. Hipoteki na całe życie, chwilówki na wakacje, kredyty studenckie na edukacje, leasingi na samochody. To pułapki na obywateli, którzy właściwie przepoczwarzyli się w tzw. konsumentów.  W skali globalnej – są pakiety pomocowe bogatych państw – dla tych rozwijających się. Po co? No przecież nie po to by im pomóc…

Jesteśmy cywilizowani, wyliczyliśmy w Excelu, że wojna się nie opłaca, lepsze są odsetki od długu! Zamiast więc wysyłać wojska jak w czasach kolonializmu udzielamy np. Afryce długoterminowych pożyczek. Oto rzeczywistość w której żyjemy. Jak bardzo jest krucha obnażył koronawirus. Na razie w skali mikro, każdy z nas boi się o to czy zachowa pracę, będzie miał na ratę kredytu itp. Skala globalna dopiero przed nami.

Pekin

Autorytarny chiński system zadziałał. Władze zapanowały nad epidemią, kosztem wzrostu gospodarczego. W Europie i USA jest inaczej. Dobrze widać to na przykładzie UK i USA. By nie potęgować strat w gospodarce odwlekano walkę z patogenem. Jakie będą jej koszty? Trudne do przewidzenia, sądząc po tym co stało się we Włoszech. Gdyby jednak na początku epidemii w Chinach ktoś zaproponował by uziemić wszystkie samoloty na dwa tygodnie, wzięto by go za szaleńca! Teraz jednak można powiedzieć – ale byliśmy głupi, wystarczyło zakazać lotów zaledwie przez dwa tygodnie.

W tej chwili rządy prześcigają się w pakietach pomocowych, ale giełdy nadal świecą na czerwono, dlaczego? Bo już dawno przestały spełniać swoją pierwotną rolę – nie są pomostem między kapitałem, a gospodarką – tylko odrealnionym bytem wirtualnych pieniędzy! Skąd taka panika inwestorów? Przecież Chiny zdusiły pandemię w dwa miesiące. Zbankrutowały? Nie, po prostu wstrzymały produkcję, planeta Ziemia trochę odetchnęła…

W demokratycznym świecie tzw. inwestorzy, czyli: banki, fundusze różnej maści, korporacje, nie mogą zrobić tego co Pekin. Oni niczego nie produkują, są jak pijawki żywiące się odsetkami od długów lub wirtualnymi inwestycjami, spekulacjami w waluty, czy surowce! Chcą znów zostać uratowani, wypłacić sobie premie, zamówić kawior i wypić lampkę szampana za zdrowie wszystkich, którzy ciężko pracują na miskę ryżu…!

Tymczasem Pekin nie próżnuje, po przyjacielsku odwdzięcza się za wcześniejsze gesty Brukseli i kilku innych stolic UE. Zaraz po wygaszeniu pandemii u siebie – wysłał swoich ekspertów i lekarzy do Włoch z tonami sprzętu medycznego. Kolejne transporty zostały obiecane UE i poszczególnym krajom wspólnoty. „Dopuszczeni” Czesi nie czekając na dary kupili w Chinach ogromne ilości maseczek, kombinezonów i testów. Chińska ambasada w Warszawie obiecuje pomoc także Polsce.

Jakie jest jednak drugie dno tych działań? Na drugim biegunie jest Waszyngton, który nie dość że nikomu nie pomaga, to nawet u siebie nie radzi sobie z koronawirusem. Mimo, że mógł nie uczynił gestu dobrej woli i nie zniósł sankcji na Iran. Kto w globalnej układance zaczyna przewodzić, Chiny? Kto mniej straci na pandemii, a być może nawet zarobi, Chiny?

Car Putin

Czy światu grozi niewypłacalność za kilka tygodni? Mamy w UE demokrację, przestrzegamy praw człowieka, czujemy się lepsi od Chińczyków, ale nasz system gospodarczy jest inny niż ich. Rządy, a tak naprawdę bankierzy i korporacje, liczą straty z powodu koronawirusa.  Konsumenci nie pracują, nie kupują, nie spłacają rat. Nie ma konsumpcji, nie ma sprzedaży, nie ma zysków – jest kryzys. Dlaczego? Ponieważ nikt nie ma oszczędności.

Stopy procentowe są tak niskie, że nie opłaca się oszczędzać. Zamiast więc zacisnąć pasa, skorzystać z zaskórniaków – lamentujemy – co to będzie? Wnioski z kryzysu w 2008 roku wyciągnęła jednak np. autorytarna Rosja, która podobno odłożyła sporo na kolejne załamanie gospodarcze i toczy teraz wojnę naftową z USA i Arabią Saudyjską. O co chodzi? Cena baryłki na giełdach jest niższa niż koszty jej wydobycia w USA.

Tymczasem Moskwa nie chce dogadać się z Saudami (OPEC), by ograniczyć wydobycie. Efekt? Na świecie jest dużo taniej ropy, która sprawi dużo kłopotów USA! Muszę jednak dodać, że nie jestem fanem Rosji, mimo że podałem ją jako przykład. To co się dzieje w tej chwili w Moskwie, czyli wyzerowanie kadencji Władimira Putina można uznać za powrót monarchii, caratu. Właściwie chodzi o przydomek przed nazwiskiem: Car Putin, Prezydent Putin, co za różnica.

Podsumowanie

Wróćmy jednak do koronawirusa. Wróciły granice, a koronawirus zyskał narodowość. Kto nas ratuje, gdy dopada nas patogen? Unia Europejska? Banki? Międzynarodowe korporacje? A może Chiny…? Zwolennicy partii rządzącej w Polsce mogliby odpowiedzieć – ratuje nas rząd! Ja jednak stawiam tezę, że ratują nas (coraz starsi) lekarze i pielęgniarki, którym brakuje zasobów, ponieważ wcześniej księgowemu zgadzało się w Excelu! Zresztą na przykładzie szpitala w Łomży, który przekształcono w placówkę zakaźną – nadal się zgadza…

W Polsce system zdrowotny ratują  zwykli ludzie, którzy skrzyknęli się w internecie by szyć maseczki i dostarczać jedzenie do szpitali. Z pomocą ruszyli też studenci medycyny, można powiedzieć ofiarnie – po ostatnich doświadczeniach rezydentów. Gdzie są te miliardy na służbę zdrowia? W TVP? W PowerPoincie? A może w górnictwie?

Co to jest miliard złotych, wobec ponad dwustu obiecanych na pomoc pracodawcom i pracownikom. Czy ktoś myśli lub pisze o stratach polskiego górnictwa, które sięgnęły miliarda złotych za 2019 rok i premiach, czy podwyżkach jakie wymusili na rządzie związkowcy? Nie! Nikogo to nie interesuje.

Dlaczego? Ponieważ to się nie klika! Klikają się teorie, że koronawirus to broń biologiczna, która „wydostała” się z super laboratorium w Wuhan. Klika się dementi naukowców prestiżowych uczelni. Klika się, że światowy ład upadnie. Klika się koronawirus! Dlaczego? Być może w sieci nie chodzi o to by rzetelnie informować o pandemii, podawać wiarygodne źródła, liczby – to nudne. Czy przypadkiem nie chodzi o to by wzbudzać: strach, emocje, sensacje i o to, by przekładało się to – na pieniądze i władzę?!

Marek Bart


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 185

Wszystkie wyświetlenia strony: 419

Unikalne wyświetlenia strony: 194


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj