Coś dla łasuchów – deser w Irlandii

2

Dzisiejsza kuchnia irlandzka jest bogata w desery chociaż wiele z nich nie wywodzi się z tradycyjnej kuchni wyspiarskiej. Przedstawię Wam te desery które znajdziecie niemal w każdej kafejce lub w karcie deserów w restauracji.

Najpopularniejsze w kategorii najmniej wyszukanych jest ciasto marchewkowe. Czasem pieczone z dodatkiem orzechów ale zawsze z dobrym chociaż dość słodkim lukrem. Czasem ma ten lukier pomiędzy warstwami. Uwielbiam.

deser, ciasto, marchewka, lukier

Natomiast najprostszymi i najszybszymi do zrobienia, dlatego też moim ulubionym, są wszelkiego rodzaju crumbles czyli owoce zapieczone pod kruszonką zrobioną z masła, mąki i cukru. Podawane na ciepło z dodatkiem lodów lub sosu zwanego custard czyli coś w stylu bardzo rzadkiego budyniu. Najpopularniejsze crumbles to rhubarb crumble (rabarbarowe) oraz apple crumble (jabłkowe) a także truskawkowe  – strawberry crumble.

crumble

Pavlova czyli deser zrobiony z olbrzymiej bezy z owocami i czasem z dodatkiem bitej śmietany. Nazwany został na cześć rosyjskiej baletnicy Anny Pavlovej. Jest cholernie słodki aż do granicy niejadalności. Wygląda za to bardzo elegancko.

deser, słodki
Deser Pavlova,

Brownie – czyli ciasto mocno czekoladowe. Może być samo, lub z orzechami. Mi bardzo odpowiada w wersji deseru z którego po przekrojeniu wypływa czekolada. Chociaż to pewnie już nie brownie? :)

Chocolate

Irlandczycy ogólnie lubią serniki chociaż są one inne od tych polskich, o wiele lżejsze bo robione na innym serze. Najbardziej wypada mi chyba więc napisac o serniku z irlandzkim kawowym likierze Baileys czyli jak będziecie zamawiać pamiętajcie aby poprosić o Baileys cheesecake.

baileys-cheesecake

Irlandczycy polubili też bardzo tarty i wiele kafejek ma ich spory wybór. Mi osobiście bardzo smakują te z orzechami pekan (pecan tart) oraz czekoladowo, gruszkowo migdałowe (chocolate pear and almond tart). Ale przestrzegam Was – lepiej zamówić jedną na dwie osoby bo są one dość słodkie.

Close up of Pecan Pie

A który Wy deser lubicie lub mielibyście ochotę spróbować?

Jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o Irlandii, zajrzyj na mojego bloga – W Krainie Deszczowców

 

 


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy: 0

Wszystkie wyświetlenia strony: 47

Unikalne wyświetlenia strony: 41


0/50 ocen

Poprzedni artykułPolska Wielkanoc w Moskwie – da się?
Następny artykułPiwko w knajpce Żiguli na Arbacie
Avatar
Polka w Dublinie. Anglistka. Ekonomistka. Realistka. Hobbystycznie socjolożka. Raz spotkałam Roberta Makłowicza i podobno Franka Kimono ale tego nie pamiętam bo byłam za mała żeby pamiętać. Oprócz tego kilkunastu ministrów irlandzkich. Z pewnością robiłam wiele rzeczy w życiu, czasem za dużo i za intensywnie. Kiedyś miałam cztery różne prace na raz. Kiedyś uczyłam angielskiego kilku prezydentów pewnego polskiego miasta. A jeszcze bardziej kiedyś pracowałam w pubie należącym do pierwszoligowej drużyny futbolowej w Londynie. Odkąd przyjechałam do Irlandii zajmuję się technologią, przedsiębiorczością, gospodarką i polityką irlandzką. Nie dlatego że chcę, ale zawodowo. Chociaż coraz częściej też chcę. W rozmowie lubię wyrażać się dosadnie. Jestem poprawna politycznie tylko służbowo, ale jeśli myślę, że ktoś jest idiotą to dam mu to odczuć. Osiągnęłam wiek w którym już mogę sobie na to pozwolić. I nic nie muszę. Mogę za to nie być słodka. Przeklinać też lubię, ale dopiero jak kogoś lepiej poznam bo to niegrzecznie przeklinać w twarz nieznajomemu. Pijałam latte gdy byłam młodsza. Teraz wolę Americano. Miłość do czerwonego wytrawnego wina pozostała tak samo mocna. Gdy sytuacja wymaga zmiany trunku to przerzucam się na whiskey. Zmieniam zdanie z doświadczeniem. A Ty?

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj