Bułgaria-Grecja. Karnawał w mieście tysiąca barw

0

Rodopskie miasto Złatograd dzięki remontom okolicznych dróg i dzięki ukończeniu autostrady „Maritsa” cieszy się z powodu większej liczby turystów. Jest ono niezwykle malownicze, a więc przejeżdżając przez nie czy będąc w pobliżu, trudno sobie odmówić zatrzymania się tu choćby na kilka godzin. Kojarzy się ono ze słynnym hajdukiem Delio***, który stąd pochodził i o którym opowiadano legendy już za życia. Wierzono, że „zwykłe kule go nie dosiegają, szabla go nie posiecze”.

Złatograd jest miastem najniżej położonym w całym powiecie (na 521 m. n.p.m.) i oddalonym 6 km od greckiego Thermes, skąd droga wiedzie do Xanthi (Ksanti) nazywanego miastem tysiąca kolorów, z malowniczymi, wąskimi uliczkami w starej części.

Po uwolnieniu się spod zaboru osmańskiego, Xanthi było bułgarskim miastem do 1920 r., kiedy to na mocy międzynarodowego traktatu cały region został przekazany Grekom, dzięki czemu Bułgaria straciła dostęp do Morza Egejskiego. W 1941 r. miasto wróciło do Bułgarii „na chwilę” (do 1947 r.) i ponownie przekazane Grecji, pozostaje w jej granicach do dziś. Obecnie mieszkają tu – jak to zwykle na Bałkanach bywa – przedstawiciele różnych narodowości, wyznawcy prawosławia i muzułmanie, w tym duża grupa Pomaków posługująca się językiem bułgarskim.

W Xanthi oddalonym o 60 km od Złatogradu, co roku, siedem tygodni przed Wielkanocą organizuje się na ulicach miasta huczne obchody karnawału (w 2016 r. – 13 marca jest największa parada, a w tygodniu poprzedzającym ten termin, organizowane są uliczne przedstawienia, koncerty itp).

Podczas kilkukilometrowej, kulminacyjnej parady, na wielkich platformach prezentuje swój program kilkadziesiąt grup z różnych szkół, a wokół odbywa się cała masa imprez towarzyszących. Na centralnym placu, zgodnie z tradycją, musi spłonąć „Tzaros” – ludzka kukła, z którą odchodzą nagromadzone przez zimę choroby i zło wszelakie.

Bułgarskie biura podróży prześcigają się w ofertach, bo impreza cieszy się dużą popularnością. Złatogradcy hotelarze przygotowują się na większą ilość gości, bo niektórzy „karnawałowicze” zatrzymują się właśnie u nich.

***www.po50ce.blogspot.com


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy:

Wszystkie wyświetlenia strony:

Unikalne wyświetlenia strony:


0/50 ocen

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj