80 letnia aktywistka wtargnęła na pas startowy

7

Jak sobie wyobrażacie samych siebie w wieku 80 lat? Będziecie siedzieć na bujanym fotelu, z pledem na nogach, robić na drutach szaliki dla wnuków na zimę?

A może wtargniecie na jakiś pas startowy na lotnisku w ramach protestu?

Margaretta D’Arcy, irlandzka pisarka, feministka oraz aktywistka na rzecz pokoju zdecydowanie woli właśnie tą drugą możliwość spędzania czasu. Pani D’Arcy ma bardzo bogaty życiorys a w nim między innymi pobyt w północnoirlandzkim więzieniu czy prowadzenie pirackiego radia z kuchni swojego domu w Galway. We wrześniu 2013 roku w ramach protestu przeciwko używaniu lotniska w Shannon przez amerykańskie samoloty bojowe, w towarzystwie Nialla Farrella, „przeskoczyła” przez płot próbując wtargnąć na pas startowy lotniska.

(filmik poniżej, taki trochę Monthy Python według mnie – Niall zakłada kominiarkę, potem ściąga, wraca się żeby zamknąć za sobą dziurę w kratach, dzwonią z prośbą aby ktoś powiadomił ochronę że oni próbują wtargnąć na pas startowy, przeprawa z policją itp)

www.youtube.com/watch?v=UxuT7W4sJqc#t=45

W styczniu tego roku, Margaretta D’Arcy została skazana na trzy miesiące więzienia za protest na shannońskim lotnisku. Przyjaciele Margaretty zwrócili się do prezydenta Irlandii, Michaela D.Higgins,  aby interweniował w sprawie wyroku. Sąd zaproponowanł pani D’Arcy, że wyrok zostanie zawieszony jeśli podpisze obietnicę, że nigdy więcej nie wedrze się na lotnisko. Margaretta, jak można było się spodziewać, odmówiła podpisania czegokolwiek. Na początku tego roku, spędziła więc 9,5 tygodnia w więzieniu. Była tam odwiedzana między innymi przez Sabinę Higgins, żonę prezydenta. Na początku lipca spędziła w więzieniu kolejne dwa tygodnie z całego trzymiesięcznego wyroku. Ponownie zaproponowano jej zawieszenie wyroku na tych samych warunkach co poprzednio, a ona ponownie odmówiła. Pomiędzy pobytami w więzieniu, pani D’Arcy, która choruje na raka, poddaje się chemioterapii.

Kilka dni temu, 18 lipca, Margaretta została uwolniona z więzienia. Wczoraj, czyli 22 lipca dwoje niezależnych posłów (Mick Wallece oraz Clare Daly) wtargnęli na lotnisko w Shannon chcąc przeszukać dwa samoloty, które według nich były amerykańskimi samolotami bojowymi. Zapewne więc…to be continued..

Więcej o Irlandii znajdziesz na moim blogu W Krainie Deszczowców

MDA

 


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy:

Wszystkie wyświetlenia strony:

Unikalne wyświetlenia strony:


0/50 ocen

Poprzedni artykułPomnik okupacji niemieckiej, postawiony cichcem, stoi
Następny artykułSamochodem po Moskwie. Yandex zamias google
Avatar
Polka w Dublinie. Anglistka. Ekonomistka. Realistka. Hobbystycznie socjolożka. Raz spotkałam Roberta Makłowicza i podobno Franka Kimono ale tego nie pamiętam bo byłam za mała żeby pamiętać. Oprócz tego kilkunastu ministrów irlandzkich. Z pewnością robiłam wiele rzeczy w życiu, czasem za dużo i za intensywnie. Kiedyś miałam cztery różne prace na raz. Kiedyś uczyłam angielskiego kilku prezydentów pewnego polskiego miasta. A jeszcze bardziej kiedyś pracowałam w pubie należącym do pierwszoligowej drużyny futbolowej w Londynie. Odkąd przyjechałam do Irlandii zajmuję się technologią, przedsiębiorczością, gospodarką i polityką irlandzką. Nie dlatego że chcę, ale zawodowo. Chociaż coraz częściej też chcę. W rozmowie lubię wyrażać się dosadnie. Jestem poprawna politycznie tylko służbowo, ale jeśli myślę, że ktoś jest idiotą to dam mu to odczuć. Osiągnęłam wiek w którym już mogę sobie na to pozwolić. I nic nie muszę. Mogę za to nie być słodka. Przeklinać też lubię, ale dopiero jak kogoś lepiej poznam bo to niegrzecznie przeklinać w twarz nieznajomemu. Pijałam latte gdy byłam młodsza. Teraz wolę Americano. Miłość do czerwonego wytrawnego wina pozostała tak samo mocna. Gdy sytuacja wymaga zmiany trunku to przerzucam się na whiskey. Zmieniam zdanie z doświadczeniem. A Ty?

7 KOMENTARZE

  1. Niesamowite, że starsza kobieta, w dodatku chora na raka, jest tak aktywną i dziarską działaczką :D Pozostaje życzyć tylko zdrowia i wytrwałości. Ciekawe, czy wiele osób z mojego pokolenia dożyje 80 lat…
    Przypomniał mi się film, bodajże z Sandrą Bullock, w którym na początku nieustępliwie przeciw czemuś protestuje. ;)

  2. Wiesz, kto wie, co mi strzeli do głowy… jak będę miała 80 lat i może przeprowadzę się do Galway :P

    2 fakty z 7 o mnie

    1. W czasie stanu wojennego, znalazłam w szafie rodziców białą koszulkę z czerwonym napisem „Solidarność” włożyłam ją na siebie i na to rozpięty fartuszek szkolny, paradowałam tak po szkole przez kilka godzin, w końcu historyczka komunistka zaprowadziła mnie do dyrektora. Czekałam tam na rodziców. Dyrektor kumplował się z mamą, więc w sumie jazdy nie miałam, ale obiecałam już więcej nie robić takich numerów.
    2. Po miesiącu znalazłam w szufladzie biurka taty plakietkę z napisem „Solidarność” przypięłam do fartuszka, ale brat mi ściągnął, a raczej zerwał w drodze do szkoły. Nie odzywałam się do niego przez tydzień.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj