O METROPOLICIE PREWEZY I JEGO KOCHANCE

0
SONY DSC

Uwaga! Tylko dla dorosłych!

Nie jest tajemnicą, że dzieła skandalizujące i przesiąknięte erotyką zazwyczaj świetnie się sprzedają. Jeszcze lepiej, gdy książka, film lub sztuka teatralna opowiada o sensacjach, które wydarzyły się naprawdę. Taką oto autentyczną historię, pełną romansów i łamania wszelkich zasad, poznałam parę dni temu. Cóż, często życie pisze najciekawsze scenariusze…

SONY DSC
Stilianos Kornaros, metropolita Prewezy

Jurny metropolita Prewezy, Stilianos Kornaros, nakłaniał młode, piękne kobiety do współżycia seksualnego, oferując im w zamian pomoc w zdobyciu intratnych posad. Jako człowiek bardzo zamożny i wpływowy był w stanie spełnić swoje obietnice, a niewiasty ponoć chętnie mu ulegały. Poza tym współpracował z juntą wojskową oraz brał wysokie łapówki za załatwianie różnych spraw. Pewnego dnia zauroczyła go żona jego szofera i fotografa, ubogiego duchownego*, borykającego się z poważnymi problemami finansowymi. Kobieta została kochanką metropolity, ale jej mąż szybko odkrył, co się dzieje za jego plecami. Przebaczył swej pięknej małżonce, lecz musiała ona wziąć udział w realizacji podstępnego planu, polegającego na nagrywaniu miłosnych (pełnych pikantnych słówek!) rozmów telefonicznych z namiętnym ekscelencją oraz fotografowaniu pary cudzołożników w czasie ich schadzek. Następnie zdradzony mąż użył owych fotografii i nagrań, by szantażować swojego szefa. Zażądał 200 tysięcy drachm, ale metropolita nie dał mu nic. Hierarcha był pewny, że jego władza i znajomości uratują go przed konsekwencjami cudzołóstwa. Wtedy poszkodowany skontaktował się z dziennikarzem, Spirosem Karatzaferisem i opowiedział mu o wszystkim. Dziennikarz pojechał do Prewezy i rozpoczął śledztwo. Przekonał się, że pop mówił prawdę. Sprawa dotarła do mediów i do ministra edukacji, który oświadczył, że kieruje sprawę do sądu kościelnego. Arcybiskup Serafim zawezwał metropolitę Prewezy. Stilianos Kornaros musiał stawić się przed sądem składającym się z dwunastu sędziów – metropolitów. Oskarżony szantażował ośmiu spośród nich, twierdząc, że jest w posiadaniu obciążających ich akt, pochodzących z archiwów tajnego wywiadu. Z dokumentów tych miało wynikać, że owi duchowni są homoseksualistami. Jednak sędziowie nie ugięli się. Dowody świadczyły przeciwko Stilianosowi i sąd kościelny postanowił pozbawić go stanowiska metropolity. Mimo to nie stracił prawa do wykonywania posługi kapłańskiej. Po tym skandalu, który wybuchł w 1978 roku, Kornaros spieniężył swój pokaźny majątek i wyjechał do stolicy. W roku 1995 widziano go, jak odprawiał liturgię w kościele świętego Mikołaja w Atenach… Zmarł w roku 1998 i pochowano go na wyspie Tinos – miejscu jego narodzin. Podobno pop i jego niewierna żona żyli długo i zgodnie. Doczekali się wielu dzieci i wnucząt…

SONY DSC
Spiros Karatzaferis – dziennikarz, dzięki któremu skandal ujrzał światło dzienne

W 1980 roku na podstawie powyższej historii powstały: książka, sztuka teatralna i film. Spektaklowi teatralnemu zatytułowanemu „Święty Prewezis i żona popa” („Ό Άγιος Πρεβέζης και η παπαδιά”) towarzyszyła atmosfera skandalu. Przedstawienia obejrzały cztery miliony ludzi. Na scenie można było zobaczyć nagie ciała aktorek i parę śmiałych scen erotycznych. W ówczesnej purytańskiej Grecji zawrzało. Reżysera i aktorów aresztowano na kilka miesięcy i musieli zapłacić wysoką grzywnę.

SONY DSC
Afisz reklamujący przedstawienie w Limassolu (2016)

Po 35 latach w Grecji i na Cyprze wznowiono owo przedstawienie i znów nie obyło się bez problemów. W Atenach i w Nikozji obrzucano aktorów jogurtem i oblewano ich farbą. Niszczono afisze, na murach wypisywano pogróżki, a odtwórczynię tytułowej roli zastraszano i obrażano na Facebooku. Aktorom i reżyserowi musiała towarzyszyć ochrona. I oto przedstawienie dotarło do naszego Limassolu. Premiera miała miejsce 13 stycznia, a my (ja i mój mąż) wybraliśmy się do Teatru Ofellos w sobotę, 30 stycznia. Bilety kupiliśmy wcześniej, bo byłam przekonana, że na tego typu spektakl widzowie będą walić drzwiami i oknami. Gdy weszliśmy na salę, ponad połowa krzeseł na widowni była wolna. Poszliśmy do drugiego rzędu i zajęliśmy miejsca. Rozległy się gongi, zgasło światło i przenieśliśmy się do pałacu metropolity.

SONY DSC

„Jak to jest, że nigdy się nie słyszy, by jakiś metropolita zmarł przed ukończeniem 80 roku życia? – zastanawiał się na stronie aktor przebrany za ubogiego popa. – A jak już umrze, to nie mówi się, że on umarł, tylko że zasnął” – ironizuje.

Potem widzieliśmy, jak sprytny hierarcha kościelny (w rolę którego wcielił się Nikos Ziagkos) umiejętnie uwodził różne kobiety, jak dobijał interesów, jak brał grube koperty z łapówkami, w końcu – jak wplątał się w niefortunny romans z mężatką. Z głośników wydobywały się greckie melodie na przemian z dźwiękami fugi** Bacha. Czy były sceny erotyczne? Oczywiście, były! Jednak w momencie pozbywania się przez aktorki – bo tylko one rozbierały się do naga – resztek odzieży, zazwyczaj nagle gasło światło. Scenę łóżkową, fotografowaną przez poszkodowanego, lecz przedsiębiorczego popa, Tissa Wasilaki odgrywała „odziana” jedynie w koronkowe, czerwone stringi.

SONY DSC

Po zakończonym spektaklu i brawach obejrzałam się za siebie. Jedna trzecia widowni nadal była pusta. Nikt się nie awanturował. Spokojnie było też pod teatrem – żadnych zamieszek, protestów, oblewania plakatów farbą… Dlaczego mieszkańcy Limassolu nie przyszli? Nie zainteresowało ich tego typu przedstawienie, odstraszyły ich ceny biletów czy po prostu postanowili zbojkotować tę sztukę ze względu na jej tematykę?…

*w greckim kościele prawosławnym duchowni mogą się żenić, a celibat obowiązuje tylko tych, którzy przyjęli święcenia kapłańskie wyższego stopnia (np. metropolitów, arcybiskupów); podobnie jest w autokefalicznym kościele prawosławnym na Cyprze

**Toccata d-moll Bacha


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy:

Wszystkie wyświetlenia strony:

Unikalne wyświetlenia strony:


0/50 ocen

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj