W kuchni chilijskiej

0

Jeśli chodzi o kulinarną część życia, początki w Santiago mogą być trudne. Przez pierwszy tydzień myśleliśmy, że przez kilka miesięcy będziemy skazani na hot-dogi, mięso z jajkiem lub frytki. Takie potrawy nas otaczały zewsząd i ciężko było znaleźć coś innego. W marketach też nie było szału. Myśleliśmy, że na głównym rynku, Plaza de Armas, znajdziemy fajne knajpki z tradycyjnym jedzeniem, a znaleźliśmy tylko długi pasaż z hot-dogami i pieczonymi udkami. W tym miejscu naszą uwagę zwróciły wystawy z jedzeniem. W witrynie okna wystawione są talerze z przykładowym posiłkiem, najczęściej właśnie z pieczonym udkiem lub jajkiem sadzonym. To nie atrapy, to prawdziwe jedzenie, nie zachęca i rodzi pytanie co potem z tym robią.

Na szczęście znalazły się inne alternatywy jak La Vega, czyli największy w Santiago targ z owocami i warzywami oraz Mercado Central – targ rybny. To miejsca gdzie można kupić mnóstwo kolorowego i zdrowego jedzenia, świeże ryby i owoce morza. Najlepszym sposobem na to, aby w Chile dobrze jeść, to kupić te świeże produkty i gotować samemu. Taniej i smaczniej.

La Vega | Mercado Central
La Vega | Mercado Central

A jak z chilijskimi restauracjami? Trzeba się nastawić, że jest drogo i trudno jest znaleźć miejsca gdzie można być w pełni zadowolonym patrząc na jakość i cenę. Te najlepsze są trochę pochowane, nie jest tak, że idziesz ulicą i masz w czym wybierać. To raczej ty musisz poszukać lub zapytać znajomych i internet. Musimy przyznać, że nasze ulubione to kuchnie z innych części świata jak włoska, japońska i chińska. Czyli na pytanie co jesz w „chilijskich” restauracjach odpowiadamy pizza, makaron, sushi, sajgonki… Knajpki chilijskie nas nie zachęcają. Dużym zaskoczeniem były dla nas owoce morza. Myśleliśmy, że jeżeli na targu są tak dostępne i tanie, to w restauracjach będzie podobnie. A tymczasem jest drogo, czasami szalenie drogo. Choć jest pewne danie warte każdych pieniędzy i są to małże zapiekane w parmezanie. Co ciekawe bardzo popularna w Chile jest kuchnia peruwiańska, która ma dużo lepszy wizerunek. Są restauracje, które serwują menu chilijskie i menu peruwiańskie. To drugie jest droższe.

Ośmiornice | Małże w parmezanie
Ośmiornice | Małże w parmezanie

Choć Chile kulinarnie jest bogate, ma sporą tradycję, a każdy region ma swoje specjały, to w samym Santiago tego nie widać. Kuchnia jest dość monotonna, często powtarzają się te same produkty. Awokado, jajko, oliwki, cebulę czy smażone mięso znajdziemy niemal w każdej tradycyjnej potrawie. Większość jest dość ciężka i sycąca. Raz na jakiś czas można sobie pozwolić na wielki talerz mięsa i frytek, ale nie wyobrażamy sobie tak jeść na co dzień. I zastanawiamy się wciąż czy rzeczywiście tak jedzą na co dzień. Sądząc po zapachu smażonej cebuli unoszącej się wieczorami na naszym dziedzińcu można stwierdzić, że tak. Poza tym z tego co widzimy, w Chile bardzo lubią grillować. Jak na kraj z takim dostępem do oceanu, jedzą sporo mięsa. I dość popularny jest rosół, ale nie smakuje tak jak polski wiejski. Oto kilka charakterystycznych dań, które z pewnością znajdziecie na ulicy lub w restauracji chilijskiej:

Completos
To właśnie te słynne hot-dogi, które są wszędzie, ale ich jakość jest wątpliwa. Chyba najpopularniejszy to completo italiano, czyli hot-dog z pomidorami, awokado i majonezem. Jeśli idąc ulicą Santiago masz do wyboru hot-doga lub owoce ze straganu, weź to drugie. Dla swojego dobra.

Empanadas
To bardzo słynne w Ameryce Południowej, szczególnie w Chile i Argentynie, wielkie pierogi z różnymi farszami, smażone w głębokim oleju lub pieczone w piecu. Najczęściej spotykany jest ten z mięsem, cebulą, jajkiem i oliwką. Polecamy dużo bardziej z kurczakiem i serem lub szpinakiem. Bardzo dobre, ale też bardzo sycące.

Chorrillana
Bomba kaloryczna. Gdy pierwszy raz wnieśli ten wielki talerz na stół, zrobiliśmy oczy wielkie jak te sadzone jajka. Taka potrawa starcza na trzy/cztery osoby, a kalorii mamy na zapas na kilka dni. To danie, które często zamawia się np. do piwa, gdy jest się w większym gronie znajomych i je się z jednego talerza. Jak widać na zdjęciu poniżej to góra frytek, smażone różne rodzaje mięsa z cebulą i rozbite na wierzch jajka sadzone.

Pastel de choclo
Danie przypominające lasagne, ale tu nie makaron gra główną rolę, a pasta ze zmielonej kukurydzy. Do tego mielone mięso, przyprawy i oczywiście jajko na twardo i duże ciemne oliwki. Tradycyjnie potrawę piecze się w glinianym naczyniu w piecu. Danie to często przygotowywane jest w chilijskich domach podczas różnych świąt.

Completo italiano | Empanadas | Chorrillana | Pastel de choclo
Completo italiano | Empanadas | Chorrillana | Pastel de choclo

Sopaipillas
Ciasto z pszenicy smażone w oleju. Często spotykane na ulicznych stoiskach.

Chorizo i choripan
Chorizo to kiełbasa, a choripan to bułka z kiełbasą. Podawana jest z dodatkiem pomidorów, cebuli i ziół.

Churrasco
Stek z wołowiny, zazwyczaj cienkie plastry smażone na patelni lub na grillu. Podawane w bułce z dodatkami np. pomidor, pasta z awokado, majonez. Czyli taki completo italiano tylko w formie hamburgera i z lepszym mięsem.

Ceviche
Danie pochodzi z Peru, ale znajdziemy je w wielu krajach Ameryk Południowej i Środkowej. To rodzaj sałatki z owoców morza, głównym składnikiem jest surowa ryba marynowana w soku z cytryny lub limonki. Pierwszy raz usłyszeliśmy to słowo na moście między La Vega i Mercado Central, gdzie serwują to danie uliczni sprzedawcy. Ludzie radzą, aby na ulicy lepiej tego nie jeść.

Sopaipillas | Choripan | Churrasco | Ceviche
Sopaipillas | Choripan | Churrasco | Ceviche

Po więcej wpisów z Chile zapraszamy na chwilewchile.pl


Statystyki odwiedzin strony (dane Google Analytics)

Unikalni użytkownicy:

Wszystkie wyświetlenia strony:

Unikalne wyświetlenia strony:


0/50 ocen

Poprzedni artykułKopalnia soli w Turda
Następny artykułSierpień – szczyt sezonu
Avatar
Chwile w Chile to Ania i Michał. Kilka najbliższych miesięcy spędzimy w stolicy Chile, skąd chcielibyśmy dzielić się naszymi doświadczeniami z codziennego życia, obserwacjami, relacjami z wydarzeń i podróży. Zawodowo rozwijamy start-up w ramach programu Start-Up Chile i to właśnie jest powód, dla którego przywędrowaliśmy do tej części świata. Od dawna chcieliśmy odbyć podróż po Ameryce Południowej, więc tym bardziej jesteśmy szczęśliwi, że przyszło nam tu trochę pomieszkać, w ten sposób najlepiej poznaje się inną kulturę. Obecnie jesteśmy w Chile a później? zobaczymy.. gdziekolwiek będziemy chcielibyśmy pisać o świecie, jest zbyt ciekawy, by zatrzymywać go dla siebie.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj