O ziarnku prawdy, które wcale nie jest małe czyli o Bałkanach słów kilka

O ziarnku prawdy, które wcale nie jest małe czyli o Bałkanach słów kilka

Uwielbia szybką jazdę swoim wozem ciągnionym przez wspaniałe rumaki. Nawet podczas porządków w gospodarstwie, wtedy kiedy wypełnione wodą beczki przewozi z miejsca na miejsce,  mknie jak szalony. Na imię ma Iliya, jest świetnie znany wszystkim na Bałkanach i już dawno temu uczyniono go świętym. Lato spędzają w jego komnatach mgły i deszczowe obłoki, zamknięte na klucz. Wtedy kiedy pada deszcz, każde dziecko wie, że to woda wylewająca się z podskakujących beczek, przewożonych w szalonym tempie. Kiedy strzeli batem święty Iliya, ludzie słyszą huk i widzą na niebie błyskawicę.

20 lipiec to dzień Ilii – Ilinden w Bułgarii i w Macedonii, Ilindan w Serbii. Żeby okazać szacunek świętemu, zdecydowanie wypada spędzić ten dzień na świętowaniu. Od zawsze wiadomo, że 20 lipca nie należy wchodzić do Morza Czarnego. Każdego, kto to zrobi fale pochłoną na zawsze. Niektórzy z Was pomyślą: – To tylko legenda. Tak, to tylko legenda, ale wyjątkowa, bo ziarnko prawdy, które w niej jest, wcale nie jest małe. Morze naprawdę zabiera swoje ofiary, tyle, że dziś nazywa się je ofiarami martwej fali.

20 lipiec to 2 sierpień według kalendarza gregoriańskiego, który na Bałkanach obowiązywał jeszcze w XX wieku, najdłużej w Grecji (do 1923 roku). Ludzie na czarnomorskim wybrzeżu mówią o tym okresie: „I moreto, i vremeto se obryszta” (I morze, i pogoda się obraca). W tym czasie powtarza się zjawisko martwej fali, choć zdarza się ono też i w innych miesiącach. Trwa zwykle kilka dni, ale były wyjątki. W czerwcu 2015 roku przez 2 tygodnie zagrażało kąpiącym się w Morzu Czarnym. Ofiarami martwej fali są najczęściej turyści, którzy widzą spokojną taflę wody i nie mają świadomości, że pod nią „obracające się morze” tworzy wsteczne prądy, zasysające swoje ofiary w głąb. Powrót najkrótszą drogą jest niemożliwy, a walka z żywiołem i panika, prowadzą do utraty sił i do zguby. Jedynym sposobem wyjścia z opresji  jest płynąć do brzegu po przekątnej, co pozwoli wydostać się z zasięgu tej zwykle wąskiej fali. W ciągu kilku dni trwania trwania groźnego zjawiska ginie w Bułgarii czasem nawet kilkadziesiąt osób.

Bułgaria i całe Bałkany są regionem chętnie wybieranym przez turystów i paradoksalnie, pozostają najmniej znaną częścią Europy. Piękny półwysep ma swoje tajemnice, które warto poznać.

Zapraszam na stronę „Bałkany znane i nieznane” www.dobulgarii.wordpress.com

(Visited 31 times, 1 visits today)

Powiązane wpisy

Share This

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.