„Matylda” – wiele hałasu o nic

„Matylda” – wiele hałasu o nic

Obejrzałam film „Matylda” Aleksieja Uczitiela i trochę się rozzłościłam. Film, o którym było głośno w Rosji na ponad rok przed jego emisją, na który prowadzona była przedsprzedaż biletów, a w dniu premiery (26.10.2017) zastosowano specjalne środki ostrożności, okazał się kiczem i banałem. Jestem więc w stanie nieco zrozumieć protesty wobec tego filmu, faktycznie to obrazoburcze kazać widzom płacić za oglądanie ckliwej historyjki godnej pióra Katarzyny Michalak, historyjki bardzo dalekiej od faktów.

Premiera na Krymie

Oczywiście zarówno Cerkwi jak i deputowanej Natalii Pokłońskiej (słynna śliczna ex-prokurator Krymu, która jest wręcz fanatyczką cara Nikołaja II-go, oficjalnego świętego cerkwi Prawosławnej) nie chodziło raczej o walory artystyczne filmu, ale o to, że święty męczennik – ostatni car okaże się człowiekiem wiarołomnym i rozpustnym.

Była prokurator Krymu z portretem ostatniego cara. Podobno Pokłońska odmówiła obejrzenia „Matyldy”. Skąd my to znamy?

De facto zobaczyliśmy cara – Piotrusia Pana, który nie chce dorosnąć i nie wie, czego chce. Jest słaby, płaczliwy i kompletnie nieatrakcyjny. Co do jego słabości, to zgoda, władcą był fatalnym. Sprowokował wojnę z Japonią (przegraną w 1905 roku), urządził Krwawą Niedzielę, oddał wpływy Rasputinowi, a na koniec dał się zmusić do abdykacji. Wszyscy wiemy, jak skończył. Wynikało to jednak z nieudolności czy może braku chęci do zajmowania się polityką, a nie z braku męskości i tężyzny fizycznej. „Мне фарфора не нужно. Мне нужны нормальные, здоровые русские дети. Подерутся – пожалуйста. Но доказчику – первый кнут !(Porcelany nie potrzebuję, tylko normalnych, zdrowych rosyjskich dzieci. Pobiją się – proszę bardzo, ale winowajca dostanie wciry!”) – mawiał jego ojciec, imperator Aleksander II-gi.

Nikołaj (Niki) Romanow poznał Matyldę Krzesińską w roku 1890, na balu absolwentów petersburskiej szkoły baletowej. Od czasów Piotra Wielkiego balet był rozwijany i subsydiowany przez cesarski dwór, nic dziwnego, że w teatrze czy właśnie podczas takich imprez mężczyźni z rządzącej rodziny czuli się jak u siebie w domu, a tancerki traktowali jak swoją własność (żeby nie powiedzieć – prywatny harem).

Młody Nikołaj. 1890. Miał intensywnie niebieskie oczy, charakterystyczne dla Romanowów.

Lars Eidinger – jak Niemiec mógł zagrać rosyjskiego cara??

Matylda i Niki

Na filmie tańczącej Matyldzie (w tej roli polska aktorka Michalina Olszańska) odpina się ramiączko i ukazuje goła pierś. Ach! Krzyczą wszyscy widzowie dziewiętnastowiecznego teatru, a Nikiemu opada lornetka i szczęka (w tym czasie, nie wiedzieć czemu, widownia rosyjskich kin cynicznie rechocze). Potem ta pierś (na oko najwyżej dwójka) prześladuje go w snach i przywidzeniach… W rzeczywistości całkiem możliwe, że 18-letnią wówczas Matyldę po prostu podsunięto 22-letniemu następcy tronu, żeby się przed ślubem wyszalał (znał już przecież swoją przyszłą żonę Alix). Istnieje wersja o Matyldzie zawiniętej w dywan, jest też i bardziej romantyczna historia o tym, jak Niki znalazł bransoletkę baletnicy.

 

Taką zobaczył ją Niki.

W każdym razie Nikołaj zakochał się w Matyldzie Krzesińskiej po uszy, wcale nie zakończył z nią romansu po ślubie (choć związek siłą rzeczy się rozluźnił) i interesował się jej losem do samego końca (swojego). Podobnie jak jego kuzyn Siergiej, wuj Władimir, syn Władimira Andriej… Wszyscy obdarowywali primadonnę cudownymi klejnotami (w tym słynnego Faberge), toaletami, domami – wielki książę Siergiej zbudował dla niej kamieniczkę w centrum Petersburga. Prawdziwa kolekcja Romanowych (domów, klejnotów i mężczyzn…).

 

Dom Matyldy – podarek od księcia Siergieja. Foto: Timur Chanow

a potem z balkonu tego domu przemawiał Lenin…

Adres:ul. Kujbyszewa d. 2/Kronwerkskij pr. d.1 (5 minut pieszo od stacji Gorkowska po Kronwerkskom prospekcie)

Matylda musiała być czarująca! Bo pięknością nazwać byłoby ją trudno, nawet odrzuciwszy współczesne kanony. Przede wszystkim miała krzywe zęby, co można podejrzeć na niektórych zdjęciach. Wzrost 153 cm (baletka 35 cm) i szerokie biodra. Twarz pozornie niczym się nie wyróżniająca. Umiem jednak wyobrazić ją sobie, jak rzuca powłóczyste spojrzenia spod wpółprzymkniętych powiek, uśmiecha się tajemniczo i skąpo (trzeba zakryć zęby), a przede wszystkim jak lekko tańczy. Krzesińska jako pierwsza w Rosji otrzymała tytuł primabaleriny i to ona, a nie Pawłowa, była pierwszą gwiazdą na firmamencie cesarskiego baletu. Jako pierwsza wykonała 32 fouettés czyli szybkich obrotów wokół swojej osi (nie podejmuję się wytłumaczyć, o co chodzi, lepiej zobaczcie) – od tej pory element ten wszedł na stałe do inscenizacji baletu Czajkowskiego „Dziadek do orzechów”.

Poniżej rosyjska 7-latka kręci 32 fouttes!

Wielki aplauz budziły też jej występy za granicą.  Sukces zawodowy zawdzięczała własnej ciężkiej pracy i talentowi, a o sukcesie osobistym w tradycyjnym rozumieniu – rodzina, dzieci – osoby  jej profesji mogły tylko pomarzyć. Pochodząca z biednej rodziny teatralnej Matylda (ojcem był rosyjski Polak) skazana była na rolę utrzymanki bogaczy. Korzystała z tego pełnymi garściami, wydawała pieniądze, piła najlepsze szampany i jadła najdelikatniejszy kawior (choć na pewno w małych ilościach, ze względu na baletową dietę), mieszkała we wspaniałych warunkach.

Z Andriejem Romanowym.

Miała też w życiu niebywałe szczęście. Po wybuchu rewolucji lutowej spakowała najcenniejsze rzeczy i uciekła do Paryża. Pozostałego majątku strzegł Siergiej Romanow, którego okrutnie zabito podobnie jak większość rodziny. Władimir Romanow już wcześniej zszedł na atak serca, kiedy dowiedział się, że nie on, lecz jego syn Andriej jest ojcem dziecka Matyldy. A Andriej Romanow, już na emigracji, ożenił się z Matyldą i pomagał jej prowadzić szkołę baletową (na przykład dbał o podłogi…)

Krzesińska z synem, jeszcze w Petersburgu.

Krzesińska, po ślubie księżna Krasińska, teraz oddany pedagog, nadal nie stroniła od romansów i uwielbiała spędzać czas w kasynach. Zawsze obstawiała numer 17. Czasem wygrywała, czasem nie, zawsze jednak znaleźli się chętni do uregulowania długów magnetycznej brunetki. Matylda umarła w roku 1972, w 100-tnym roku życia.

Zasłużony pedagog.

Na podstawie jej bogatego życiorysu można było nakręcić kilka filmów. Ten z 2017, dla nie ortodoksyjnych widzów, nie stanowi żadnej sensacji. No może… może brodata głowa Daniły Kozłowskiego, rosyjskiego Wikinga, stanowiłaby jakiś mocny akcent, gdyby nie była po prostu śmieszna.

 

Zdjęcia: runet.

 

(Visited 351 times, 1 visits today)

Powiązane wpisy

Share This

About the author

Natalia

Menedżer międzynarodowy i specjalista handlu zagranicznego przede wszystkim w branży spożywczej; wielbicielka literatury, podróży i zumby, a także Polski XX-lecia międzywojennego. Jak również Rosji i Moskwy, w której mieszkała kilka lat.

View all articles by Natalia

1 comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.