Życie Angeli Merkel w czterech słowach

Życie Angeli Merkel w czterech słowach

Zastanawialiście się kiedyś, jak swoje życie opisaliby prezydent USA, kanclerz Niemiec, czy nasz premier? Czy na pierwszy rzut poszłyby sformułowania „służba ojczyźnie” itp.? Dość pilnie strzegąca swojej prywatności kanclerz Angela Merkel otworzyła się przed swoim narodem podczas wrześniowego eventu „Dzień Rodziny z CDU”. Na pytanie dzieci, jak opisałaby swoje życie w czeterech słowach zamyśliła się na chwilę. Według opowieści znajomych Niemców – na ten krótki moment przed telewizorami zapanowało pełne oczekiwanie w namaszczonym milczeniu. Każdy z nich miał łamać sobie głowę, co też ich za chwilę „Mutti” [„Mamuśka”] powie.

Aż usłyszeli:

1. jedzenie

2. picie

3. spanie

4. mycie zębów

 

Tak proste może być życie polityka, który stoi na czele 80-o milionowego narodu:)

Czego się jeszcze rodacy pani kanclerz dowiedzieli o niej? Ano, że zamieniłaby się chętnie rolami na jeden dzień z astronautką, jej hobby to uprawa ziemników, ulubionym szefem rządu Erna Solberg (premier Norwegii), a ulubionym ubraniem jest dziergany sweterek (niestety nie nadaje się do pracy).

 

Autor wykorzystanego zdjęcia: Armin Linnartz, udostępnione na podstawie CC: https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/de/deed.en

(Visited 124 times, 1 visits today)

Powiązane wpisy

Share This

About the author

Sbundowani

Mam na imię Katarzyna i choć z wykształcenia jestem w pierwszej linii germanistką, to znajomi za sprawą wszystkich moich pasji nazywają mnie "Kobietą Renesansu". W moim życiu zawodowym zajmuję się głównie promocją Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej oraz integracją międzykulturową, która to działalność zaprowadziła mnie min. do Parlamentu Niemieckiego. Na swoim koncie mam też serię wystaw w galeriach niemieckich poświęconych naszemu kawałkowi Europy. Nie jestem typową emigrantką "za chlebem". Właściwie to zawsze chciałam żyć w Polsce. Dwa razy już mieszkałam w Niemczech i za każdym z tych razów próbowano mnie przekonać, bym tu została, ja jednak uparcie jak bumerang wracałam na łono ojczyzny. Jest jednak takie powiedzenie "do trzech razy sztuka", które w moim przypadku miało swoje przełożenie... a zadbał o to ze wszystkich sił Mój Najcudowniejszy Pod Słońcem Mąż (ksywka ta stanowi uśmiech w stronę Ephraima Kishona, satyryka węgiersko-izraelskiego pochodzenia (urodzony jako Ferenc Hoffmann w 1924 na Węgrzech, „ponownie narodzony” w 1949 jako Ephraim Kishon w Izraelu który pisząc o swojej drugiej połówce używał określenia „Najcudowniejsza Ze Wszystkich Żon”) Bliżej mogliście nas poznać z serii artykułów w "Przyjaciółce":)

View all articles by Sbundowani

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.