Mówimy po parysku – Mieszkania

Mówimy po parysku – Mieszkania

Paryżanie, jak już pisałam wielokrotnie, to bardzo specyficzna odmiana rodzaju ludzkiego. Niby są francuzami, niby mieszkają we Francji, a jednak bardzo różnią się od reszty swoich rodaków. Oglądaliście kiedyś film Akira Kurosawy, japońskiego reżysera, w wersji oryginalnej? No to język Paryżan, brzmi dla Francuzów i obcokrajowców bardzo podobnie.

Wszystko zaczna sie juz od slowa „appartement” , ktore dla naszych uszu brzmi bardzo przyjaznie. Wyobrazamy sobie wiec, piekne, przestronne mieszkanie, z wielkimi oknamiwychodzacymi na znana paryska avenue, a to wszystko w dostojnym budynku z okresu haussemanskiego. No coz, „appartement” nie oznacza ekskluzywnego apartamentu, tylko najzwyklejsze, pospolite mieszkanie, ktore ma wiecej niz jedno pomieszczenie i  przekracza 25 m². Jesli „appartament” ma mniej niz 25m², to paryzanie nazywaja je „studio” Studio to w wiekszosci, to poprostu kawalerka, male, jednopokojowe mieszkanko, ktore posiada swoja kuchnie i lazienke z toaleta. Jednak w Paryzu istnieje rowniez „studette” wynalazek, absolutnie nie znany w pozostalej czesci kraju. Studette, to mieszkanie, ktore wielkosciowo raczej przypomina szafe niz lokal mieszkalny, i ktore moze osiagac czynsz nawet do 600 eur za 9 m². Mimo to nadal swiadczy o dobrym statusie spolecznym, gdyz posiada swoj prysznic i toalete wstawiona w rogu pokoju, oraz „kitchenette”, czyli kuchnie ktora wielkoscia przypomina wyposazenie domku dla lalek. Jesli jednak czynsz za studette, jest nadal za wysoki dla Was, to pozostaje Wam „chambre de bonne”, czyli pseudo mieszkanie wielkosci pudelka na buty, na ostatnim pietrze bez windy, ze wspolna lazienka i toaleta…..Odkad pomieszkuje sobie w stolicy Francji, a bedzie to juz ponad czternascie lat, wielokrotnie zmienialam miejsce zamieszkania. W wiekszosci wynajmowalam, dopiero kilka lat temu „podpielam sie” pod mieszkanie Martina, a nastepnie kupilismy wspolnie dom. Poszukiwanie mieszkania w Paryzu, to prawdziwa przygoda, wyzwanie dla dzielnych, odwaznych i cierpliwych. Zeby nie dac sie oszukac i nabarc na tutejsze oferty, proponowane na rynku nieruchomosci nalezy biegle „mowic po parysku”

Od dawna istnaily w Paryzu mieszkania, lub apartamenty jesli preferujecie tutejsze nazewnictwo, ktore nazywaja sie duplex. To dwupoziomowe lokale, o dobrym standingu, lecz mniej dobrej cenie. Jednak paryzanie, to osobnicy niezwykle kreatywni, i zmuszeni brakiem przestrzeni w mieszkaniach, ktore i tak juz maja wygorowana cene, wymyslili „souplexy” To bardzo modne i niezwykle mieszkanie, rowniez znajduje sie na dwoch poziomach, parterze i…. piwnicy! Zgadza sie! Piwnica zostaje przerobiona na sypialnie z lazienka, a na parterze powstaje kuchnia z salonem. Wiec zamiast 30 metrowego studia, powstaje 60 metrowy apartament nazywany „souplexem”

Jesli kiedys bedziecie przegladac „petites annonces” w tutejszej gazecie, w celu znalezienia wspanialego mieszkania miejcie sie na bacznosci. Slowa, ktore opisuja lokale maja w wiekszosci dwa znaczenia. To pierwsze, slownikowe i oficjalne i to drugie, domyslne, zrozumiale tylko dla wtajemniczonych. Czesto pojawia sie „à rafraichir” czyli do odswiezenia. Jesli myslicie, ze wystarczy machnac kilka razy pedzlem na scianach, aby staly sie czyste i nabraly blasku to jestescie w bledzie. „A refraichir” to tak naprawde gruntowny remont, malowanie scian, cyklinowanie parkietu, wymiana kranow, wanny i toalety . Jesli traficie na ‘à rénover” to juz wtedy na pewno potrzebujecie sciagnac ekipe z Polski. Tu juz nie bedzie trzeba odmalowywac scian, tu bedzie je trzeba stawiac od nowa! „à renover” oznacza „w stanie tragicznym”

Czesto rowniez w ogloszeniach podawane jest dla kogo mieszkanie moze byc idealne. A wiec mamy: „idéal profession libérale” co wcale nie oznacza, ze jest to cudowny lokal, idealny na gabinet lekarski, lecz, ze znajduje sie ono na parterze, bez ogrodka, ma slaba sonoryzacje i jest ciemne. „Idéal étudiant” czyli cudowny apartament dla studenta, jest niczym innym niz pomieszczeniem gospodarczym wielkosci 9m² „Idéal couple” to nie cudowne gniazdko dla zakochanych tylko mieszkanie, o tak wygorowanym czynszu, ze lepiej go placic we dwoje. A „idéal investisseur”, czyli lokal pod investycje, to poprostu, szczurza nora, malutenka, ze zlymi warunkami, i przewaznie usytuowana nad bardzo glosnym i ruchliwym bulwarem miasta.

 

Poszukujacym mieszkanie, zycze powodzenia. A jesli chcecie aby stal sie cud, to napiszcie do programu M6, a Stephan Plaza, tutejszy „Bog mieszkaniowy” na pewno Wam cos zalatwi

 

Wiecej wpisow na www.mamawparyzu.blogspot.com

(Visited 143 times, 1 visits today)

Powiązane wpisy

Share This

About the author

mama w paryzu

Jestem mloda, szalona kobieta, mieszkajaca juz od kilkunastu lat w Paryzu.Prowadzilam zwariowane zycie modelki, wiecznie w podrozy i na walizkach. A w chwilach wolnych chodzilam na imprezy we wszystkich mozliwych stolicach swiata. Kilka lat temu, wyszlam za maz, zmienilam zawod, urodzilam coreczke, a niedawno druga. Kocham szampana, czerwone, wytrawne wino i francuskie sery. Uwielbiam Paryz, i nie wyobrazam sobie zycia w innym miescie. Jestem rozrywkowa mama, spelniona kobieta, i uwazam ze zycie nie konczy sie po trzydziestce!!! Moje wpisy znajdziecie na www.mamawparyzu.blogspot.com

View all articles by mama w paryzu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.