Archipelag sztokholmski

Archipelag sztokholmski

– Dziś fajne wspomnienie – Na wschód od Sztokholmu, na wodach Bałtyku rozciąga się kraina wysp.

Archipelag. Szkiery. Skärgården. Jakkolwiek tej krainy nie nazwać, jedno jest pewne – ta kraina jest wspaniała. Nieskażone przez cywilizację tereny, błękitne chłodne morze, dzika przyroda, świeże czyste powietrze przyciąga mieszkańców Szwecji i turystów. Archipelag sztokholmski można zwiedzać samemu ale również z przewodnikiem, w ramach zorganizowanej wycieczki.

IMG_3383

 

Cały archipelag, który rozciąga się od wyspy Archolma na północy do Landsort  na południu (odległość około 15o km) składa się z 24 tysięcy mniejszych i większych wysp.

 

Wyspy te różnią się nie tylko wielkością, ale też urokiem. Scenerie takich wysp to lasy i skały, łąki i pastwiska, przystanie, plaże oraz oczywiście domy, domki, budynki gospodarcze, na wielu są kawiarenki, butiki, restauracje…  Archipelag to raj nie tylko dla żeglarzy ale i dla tych wszystkich, którzy mają na którejś z wysp swój domek letniskowy.

 

Mieszkańcy wysp archipelagu zajmują się rybołówstwem, handlem, transportem wodnym, uprawą ziemi. Odwiedzający wyspy oddają się na nich także słodkiemu lenistwu, pływaniu, żeglowaniu i wędrówkom. Korzystają ze słońca oraz udzielają się towarzysko.

IMG_3492

Wielu szuka tutaj odpoczynku od miasta, w błogiej ciszy i bliskim kontakcie z naturą.

 

 

Najłatwiejszym sposobem poruszania się po archipelagu sztokholmskim jest korzystanie ze statków Waxholmsbolaget. W tym roku pojawił się bilet (karta) o wartości 750 koron (ok. 38o złotych), na którą można poruszać się wszystkimi statkami, nawet Cinderellą, przez miesiąc (karta ważna jest dokładnie 30 dni) bez ograniczeń, na dowolne wyspy, we wszystkich trasach w całej krainie.

 

Ja i mój mąż staramy się latem zawsze odwiedzić kilka wysp, na wielu już byliśmy, ale jeszcze, jak sama ich liczba wskazuje, wiele mamy jeszcze do zobaczenia. Wyprawa na każdą wyspę jest dla nas czymś bardzo atrakcyjnym, obojętnie czy zwiedzamy wyspę pieszo, czy na rowerach. Jest naszym antidotum na wielkomiejski zgiełk i betonowe otoczenie. Nawet zimą warto na taką wycieczkę pojechać! O rejsie po zamarzniętym archipelagu pisałam kiedyś w Polka w Sztokholmie. Oczywiście latem jest przyjemniej a na rowerach wygodniej i zobaczyć można więcej.

O nich przeczytacie na moim blogu Polka w Szwecji.

(Visited 103 times, 1 visits today)

Powiązane wpisy

Share This

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.