RAFA KORALOWA MORZA CZERWONEGO

RAFA KORALOWA MORZA CZERWONEGO

Piękne widoki kryją się dopiero pod powierzchnią wody. W Morzu Czerwonym pływają bajecznie kolorowe ryby, które dorównują urodą przebogatej w kształty, kolory i rozmiary rafie koralowej.
Pamiętam mój pierwszy kontakt z Morzem Czerwonym dziewięć lat temu. Teraz się z tego śmieję!
A było to tak, że zakupiłam aparat do robienia podwodnych zdjęć i wypstrykałam wszystkie 36 nie dochodząc nawet do rafy, to już w krystalicznie czystej wodzie po kolana wszystko było dla mnie nowe, odkrywcze i cudowne…

To dowód, dlaczego przeciętny turysta jest zadowolony, zanurzając w Morzu Czerwonym choćby tylko kostki nóg I ma do tego rzeczywiste powody.
Moja ulubiona plaża, przy której koralowców jest sporo, zmieniła właściciela i już tania, niestety, nie jest. Inne plaże dla mnie dostępne – ze względu na cenę wejściówki – bogatych raf nie mają. Bo tu, nie tak jak w Polsce, każdy kawałek plaży jest bardzo cenny i jest wykupiony przez właścicieli hoteli. Są też plaże publiczne i prywatne, ale zawsze płatne.
Co do raf, to ich dawniejsza wszechobecność jest przez ostatnie lata ograniczona – trochę przez statki, które cumują blisko brzegów, ale głównie przez turystów, którzy nie lubią, gdy trzeba zakładać specjalne buty do pływania, bo już od brzegu są „twarde przeszkody” w pływaniu, a raczej pluskaniu się w morzu. Bo woda jest tu zawsze ciepła – teraz ma około 26 stopni – i błękitno-turkusowa.
Morze Czerwone HurghadaDno jest piaszczyste, piasek biały i słońce prześwieca przez wodę do dwudziestu metrów – niesamowite wrażenie!
Stąd rafy zostały przetrzebione i niewiele ich w samej Hurghadzie. Ale wystarczy wypatrzeć miejsca, gdzie hotele są niedobudowane lub w upadłości od kilku lat, by wiedzieć, że w tym miejscu rafa się odbudowuje. Ja szukam takich właśnie miejsc. Nie zawsze łatwo tam się dostać, ale warto! Mam też swoje ulubiony malutki kemping na pustyni 140 km od Hurghady. Tam rafa jest przebogata, bo nieodwiedzana przez ludzi ani statki. No i śpię na samej plaży w chatce z liści palmowych cały rok. Z poduszki widać wschód słońca…


A korale, tak jak ryby, mają bardzo wyraziste kolory. Rafy dzielą się barwami z całą znaną nam naturą – zieleń jest tu trochę seledynowa i złota, czasami nawet fluorescencyjna, niebieski (niech mi wybaczą Ci, co lepiej znają się na kolorach i farbach) pomieszany z bielą, turkusem i fioletami. A ile z nich – jak przydacznie – wita się z nami, rozchylając się i zamykając – jakby na prośbę połączoną wręcz z modlitwą…! A ileż tam odcieni! A ile kształtów i faktur! A ileż dynamiki! Bo korale to żywe organizmy. Niektóre żyją jak drzewa – ich życia i wzrostu nie widać gołym okiem. Inne – nieustannie są w ruchu, jakby wciąż tańczyły, tańcem się nie męcząc…
Inne są drapieżne, jak jeżowce – doświadczyłam już 20-minutowego paraliżu palców dłoni, które niechcący dotknęły czarnych kolców…
koralowce

meduza
Zastanawiam się, co i jak widzą te cuda ludzie, którzy mają dobry wzrok. Bo ja oglądam to wszystko przez zwykłą maskę i bez okularów, które muszę nosić na co dzień.

(Visited 264 times, 1 visits today)

Powiązane wpisy

Share This

About the author

Dorota

Mam na imię Dorota. Pochodzę z Warszawy, z wykształcenia jestem polonistką. Przez ostatnich kilka lat pracowałam w agencjach reklamowych. Teraz mieszkam w Egipcie.

View all articles by Dorota

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.