CIENFUEGOS – PARYSKI KLEJNOT W KUBAŃSKIEJ KORONIE

CIENFUEGOS – PARYSKI KLEJNOT W KUBAŃSKIEJ KORONIE

Kubańskie miasta potrafiły mnie zaskakiwać. Zdumiewały swoją różnorodnością i dużą zdolnością do metamorfozy. Niektóre z nich urzekały kolorowymi fasadami kamienic oraz konnymi zaprzęgami. Inne przenosiły w czasie do okresu kolonializmu, a kolejne wyglądały jakby wyszły spod długa najlepszych francuskich czy włoskich architektów.

Po całym dniu wygrzewania się na słońcu w kolorowym Trinidadzie, wsiadłam do autobusu Vizaul i wyruszyłam do Cienfuegos. Już od pierwszych chwil miasto wprawiło mnie w osłupienie. Kiedy pierwszy raz wyruszyłam na przechadzkę jego ulicami, na myśl przyszły mi kurorty francuskiej riwiery.

Ciekawie prezentował się także budynek Teatro Tomas Terry, który został wzniesiony w 1899 roku na polecenie barona cukrowego Tomasa Terry. Był on ubogim imigrantem, który przybył z Wenezueli. Dorobił się na skupowaniu chorych niewolników, których po podleczeniu sprzedawał ze znacznym zyskiem.

Drugiego dnia pobytu w Cienfuegos postawiłam na lenistwo i wyruszyłam na plażę o ciekawej nazwie Rancho Luna, która oddalona była o 20 km

Plaża  była zjawiskowa! Błękitna woda, jasny piasek, palmy kołyszące się w oddali. Nie była zatłoczona i bez problemu znalazłam dla siebie miejsce. Właśnie tak wyobrażałam sobie rajskie plaże, gdzie czas zdecydowanie zwalnia.

Jeśli jesteście ciekawi co jeszcze można tam robić – zobaczcie cały wpis!

(Visited 27 times, 1 visits today)
Share This

About the author

wedrujacaruda

Jestem niespokojnym duchem bez stałego miejsca, gdzie mogłabym zarzucić kotwicę. Gnam do przodu, a przed oczami migają mi mijane krajobrazy i ludzie. Nie poszukują regionu, w którym mogłabym pozostać na stałe. Miłuję się w zmianach. Żyję, aby obserwować, poznawać oraz smakować świat wszystkimi zmysłami. W moim otoczeniu nic nie stoi w miejscu. Wszystko się rusza, pulsuje oraz przechodzi ciągłe przemiany. Nie liczę godzin, nie zastanawiam się co będzie za kilka lat. Najistotniejsze są obecne chwile i dni. Odwiązałam liny, opuściłam swoją rodzinną przystań i żegluję. Przede mną wszystkie cudowności oraz niesamowitości tego świata!

View all articles by wedrujacaruda

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.