9 cudnych rosyjskich kotów

9 cudnych rosyjskich kotów

Przyjaciel z Dmitrowa ma kotkę Sońkę, którą uwielbia. Sońka jest śliczna i grzeczna, czyściutka, mieszka w łazience. Początki były dość trudne, bo Siergiej jest również miłośnikiem nowoczesnego sprzętu AGD. Zamówił sobie na Aliexpress małego, okrągłego robota do odkurzania. Wiecie, takie kółko, co jeździ cichutko po domu i czyści każdy kąt. Można nastawić i wyjść do pracy na przykład. No właśnie… Coś się Sierioży pomyliło i ustawił urządzenie na jakiś zbyt zaawansowany tryb i robocik wlazł do kuwety. Gospodarz po powrocie do domu oniemiał – chyba możecie wyobrazić sobie podłogę i zapaszek!

Sierioga nie gniewał się wcale na robota. Tym bardziej na niewinną Sońkę. Poz tym Rosjanie uwielbiają przecież swoje koty! W najnowszym badaniu firmy Dalia zajęli 1-sze miejsce pod względem liczby rodzin z jednym lub więcej mruczącym ulubieńcem – aż 59% gospodarstw domowych. Polska, dla porównania, jest na miejscu 11-tym (39%; całą ankietę zamieściłam na dole pod linkiem).

1 marca obchodzi się w Rosji Dzień Kota, regularnie odbywają się wspaniałe wystawy. Kot jest jedynym zwierzęciem, które może bezkarnie wejść do cerkwi. Pewnie słyszeliście też o słynnych kotach petersburskiego Ermitażu?  Ich protoplastą jest podobno kot Wasilij, którego car Piotr Wielki dostał od holenderskiego kupca i trzymał w drewnianym Pałacu Zimowym. Koty uwielbiała córka Piotra, caryca Elżbieta, doceniała też pożytki polegające na naturalnym trzebieniu gryzoni. Usłyszawszy o kocich sukcesach w tej dziedzinie w Kazaniu, w 1745 roku wydała ukaz „O pilnym wyprawieniu kotów do dworu„, który zobowiązywał (za odpowiednimi karami) obywateli Kazania do skompletowania i dostarczenia do Petersburga drużyny 30 kocich myśliwych.

Kolejna po Elżbiecie caryca (z przerwą na nieudacznika Piotra II-go), moja ulubiona Katarzyna Wielka, kotów nie lubiła, ale szanowała. Podzieliła je na 2 grupy: nadwornych i ermitażowych właśnie. Wśród tych ostatnich dominowała znana nam doskonale, piękna rasa Russian Blue czyli Rosyjski Niebieski Kot (Российская Голубая Кошка), choć wtedy się tak nie nazywała.

Russian Blue

1. Russian Blue

Koty te kilka wieków temu zostały zawiezione przez archangielskich marynarzy na dwór brytyjski, wzbudzając zachwyt Anglików, którzy mają przecież swoją Brytyjską odmianę.

Russian Blue ma właściwie szarą sierść, ale niebieska brzmi ciekawiej. Bywają też odmiany (długowłose) o innych odcieniach, na przykład Nibelung.

Nibelung

Nibelung

Prawdziwy niebiesko-szary odcień!

Prawdziwy niebiesko-szary odcień!

Wracając do kotów Ermitażu, żyje ich tam około 70-ciu. Po prawdzie, ja podczas pobytu w Ermitażu nie widziałam ani jednego i Misza swego czasu też, ale chyba po prostu trafiliśmy na zły dzień.

Kot strzeżący wejścia do Ermitażu

Kot strzeżący wejścia do Ermitażu

Koty z Ermitażu można adoptować, jest to przydatne na przykład na czas remontów lub kiedy ich populacja za bardzo rośnie. Nowy właściciel otrzymuje zaszczytne miano Właściciela Ermitażowego Kota i bezpłatne bilety do muzeum do końca życia.

Był okres, kiedy w Petersburgu koty praktycznie wyginęły. Mam na myśli blokadę Leningradu. W następstwie północną stolicę opanowała plaga szczurów i musiano koty, jeszcze na większą skalę niż za Katarzyny Wielkiej, sprowadzać wagonami. Teraz to właśnie Petersburg jest największym ośrodkiem felinologii (nauka o kotach) w Rosji. Miasto może się pochwalić dwiema unikatowymi rasami swego imienia.

Peterbald Sfinks  (Питерболд Сфинкс) jest zgodliwy i przyjazny, przywiązuje się do właściciela i nie ma sierści, jak to sfinksy. Chociaż zdarzają się odmiany z krótkim zarostem.

Peterbald

2. Peterbald

Peterbald w całej okazałości

Peterbald w całej okazałości

Bardzo ciekawą rasą jest Newska Maskarada (Невская Маскарадная Кошка). Zobaczcie, jaki ma ciekawy pyszczek – jakby włożyła maskę na bal.

3. Newska Maskaradowa

3. Newska Maskarada

 

 

A u tej jeszcze lepiej widać.

A u tej jeszcze lepiej widać.

Newska maskarada pochodzi od o wiele lepiej nam znanego Kota Syberyjskiego (Сибирьская Кошка), bohatera wielu rosyjskich bajek (tak, tak, to właśnie ten kot, który mieszka z Babą Jagą), dużego i długowłosego (przecież z zimnej Syberii pochodzi!).

4. Kot syberyjski

4. Kot syberyjski

Popularne przysłowie mówi: „Kot syberyjski – wzrost bohaterski” (Кот сибирьский – рост богатырьский).

A teraz protoplasta Peterbalda – Sfinks Doński (Донский Сфинск), również bez sierści, rasa niezwykle rzadka i uznana dopiero w 2006 roku.

Sfinks doński

5. Sfinks doński

Historia tego kota zaczęła się w Rostowie nad Donem w latach 80-tych, którego mieszkanka pewnego razu ocaliła zwierzę z rąk gangu wyrostków. Biedny kociak ze stresu wyłysiał i… tak mu zostało.

Potrafię być groźny!

Potrafię być groźny!

Uralski Rex (Уральский Рекс) ma obfitą krótką sierść, ale, co ciekawe, praktycznie nie powoduje ona alergii u człowieka, stąd rasa ta polecana jest rodzinom z dziećmi i wszelkim alergikom. Ta młoda rasa jest zagadkowa, kocięta rodzą się z bardzo poskręcaną sierścią, która potem się prostuje.

6. Uralski Rex czyli Uralski Król

6. Uralski Rex czyli Uralski Król

Młody reksik

Młody reksik

Zostały nam jeszcze trzy bobtaile. Kurylski Bobtail (Курильский Бобтейл) to rasa naturalna, wywodząca się z Wysp Kurylskich. Ma charakterystyczny, zabawny ogon jak pomponik. Wiele tych kotów żyje sobie na swobodzie. Są świetnymi myśliwymi, więc dom z tym bobtailem będzie wolny od wszelkich gryzoni i owadów.

Kurylski Bobtail

8. Kurylski Bobtail

Następny Mekong Bobtail (Tajski Mekong) (Меконский Сфинкс) został sprowadzony z Syjamu w XIX wieku. Rasa została zatwierdzona zaraz po rozpadzie ZSRR i jest doskonalona właśnie w Rosji. Ten Bobtail to taki koci pies trochę, chętnie się bawi i uczy, na przykład aportowania.

Prześliczny Mekong Bobtail

8. Prześliczny Mekong Bobtail z królewskim ogonem-pomponem

Jestem pieszczochem :)

Jestem pieszczochem :)

Listę zamyka Bobtail Karelski (Карельский Бобтейл), najmniej kłopotliwy z rosyjskich kotów, żyje sobie w domu jak niewidzialny. Nawet jego miauczenie jest nietypowe i ciche. Rasa niezwykle rzadka.

9. Karelski Bobtail

9. Karelski Bobtail – tu czarny, choć kolorów może mieć wiele.

 Aha, a Sonia Siergieja jest kotką brytyjską, bardzo ostrożną wobec obcych. Sierioża jej nie wysterylizował, chcąc doczekać się potomstwa. Ceny kociąt tej rasy dochodzą do 50 tys. rubli (ok. 3 tys. zł), nikt nie mówił, że Rosjanie nie są nastawieni merkantylnie. Siergiej organizował dla Soni randki ze specjalnie wyselekcjonowanymi samcami. Leniwe, rozpieszczone domowe koty za nic jednak miały wysiłki właścicieli i przez kilka lat nie chciało im się nawet obwąchiwać nawzajem. W końcu jednak – zaiskrzyło! A ja miałam okazję głaskać i zachwycać się tygodniowymi Sończynymi synkami i córkami, 2 szarymi i 2 w kolorze cappuccino.

Zdjęcia: runet i internet, Russia Beyond the Lines

Źródła: https://миркошек.рф , http://cat-world.ru/ (stąd można ściągnąć tapetę na komputer z ulubionym kotem)

Ankieta: https://daliaresearch.com/russians-are-the-worlds-biggest-cat-lovers/

(Visited 81 times, 1 visits today)
Share This

About the author

Natalia

Menedżer międzynarodowy i specjalista handlu zagranicznego przede wszystkim w branży spożywczej; wielbicielka literatury, podróży i zumby, a także Polski XX-lecia międzywojennego. Jak również Rosji i Moskwy, w której mieszkała kilka lat.

View all articles by Natalia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.