Disneyland w Hongkongu

Disneyland w Hongkongu

Marzenie z dzieciństwa się spełniło! Kilka dni temu bawiłam się w Disneylandzie w Hongkongu. To fantastyczne miejsce nie tylko dla dzieci, dorośli również będą urzeczeni tym światem…chyba, że są pozbawieni całkowicie fantazji i poczucia humoru. Świat Disneya zachwycił mnie jeszcze nim się do niego dostałam, gdyż kolejka prowadząca do parku rozrywki ma okna w kształcie głowy Myszki Miki. We wnętrzu znajdują się małe figurki postaci Disneya. Kolejka dojeżdża do finezyjnego, staromodnego dworca.

 

 

Disneyland w Hongkongu powstał w 2005 roku, w ramach rekultywowania terenów zatoki Penny Bay. Ponadto park rozrywki miał też zwiększyć ruch turystyczny, który po epidemii SARS w 2003 roku zdecydowanie obniżył liczbę przyjazdów turystów do Hongkongu. Początkowo składał się z 4 klasycznych krain tematycznych. Obecnie ta liczba wzrosła prawie dwukrotnie.

 

 

Cały park jest cudownie urządzony. Każda kraina została perfekcyjnie dopracowana. Wszystko, absolutnie wszystko jest dopięte na ostatni guzik. Nawet włazy kanalizacyjne mają wyżłobione wzory w kształcie głowy Myszki Miki! W jakie światy można się zagłębić w Disneylandzie? Dowiecie się z relacji na moim blogu w TYM poście, natomiast pękatą galerię zdjęć znajdziecie na moim Funpage.

 

(Visited 26 times, 1 visits today)
Share This

About the author

ZzaGrubychSzkiel

Swoją przygodę z podróżami zaczęłam dawno, dawno temu…na pewno nie za górami ani nie za lasami. Pierwszy wyjazd bez rodziców zaliczyłam już w wieku 6 lat. Marzył mi się obóz żeglarski. Potem poszło z górki. Tak naprawdę myślę, że świadomie podróżuję od około 8 lat. Za własne pieniądze i realizując własne plany. Nie jestem typem obieżyświata, który zostawi wszystko, za bardzo lubię swoje cztery kąty i to jak sobie umościłam w nich życie z mężem i tysiącem fanaberii. Jednak nieodłączną częścią jego stały się podróże. Czekam na nie z prawdziwą dziecięcą ekscytacją, a na świat poznany podczas nich patrzę zza grubych szkieł.

View all articles by ZzaGrubychSzkiel

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.