„Anna Pawłowa” deser na święta

„Anna Pawłowa” deser na święta

Chodziło za mną w Moskwie coś słodkiego. A tu przecież post przed Wielkanocą, poza tym wiosna się zbliża i szkoda tracić figurę, ledwie trzymającą się dzięki zumbie, shape’owi, brzuchomanii, aquacyclingowi i innym tego typu wynalazkom. No to niech chociaż będzie bez znienawidzonego ostatnio glutenu i mały. Tak odkryłam deser „Anna Pawłowa” w rosyjskiej sieci Szokoładnica. W menu podają tam ilość kalorii na każdą porcję i to mnie ostatecznie przekonało. Zresztą, skoro jadła go szczuplutka baletnica, niezapomniana w tańcu Umierający łabędź, Don Kichot, Giselle i wielu innych…

Anna Pawłowa

Anna Pawłowa

Chrupiąca z wierzchu i miękka w środku beza ozdobiona bitą śmietaną, jagodami i innymi owocami sezonowymi jest lekka jak legendarna baletnica, na której cześć została nazwana. Co ciekawe, cieszy się wielką popularnością w … Australii i Nowej Zelandii, które to kraje do dziś toczą spór o pierwszeństwo przepisu. Australia podaje wersję, że Anna Pawłowa, goszcząca w hotelu Esplanade w Perth podczas tournee na antypodach, poprosiła swojego szefa-kuchni (takie panowały obyczaje – wozić ze sobą również kuchenną świtę) przygotować całkiem nowy, oryginalny deser. Ujrzawszy jego dzieło, wykrzyknęła skromnie: -Och, jaki blask! Zupełnie jak Pawłowa! Anna była prawdziwą celebrytką swojej epoki.

Anna Pawłowa (1881-1931)

Anna Pawłowa (1881-1931)

Wg wersji nowozelandzkiej deser przygotowano specjalnie dla baleriny w hotelu Wellingtone. Faktycznie pierwszy oficjalny przepis został wydany w Nowej Zelandii w 1929 roku.

Współcześnie funkcjonuje ponad 600 różnych wersji bezy na całym świecie, wystarczy przejrzeć polski internet :)

Moja beza z Szokoładnicy

Moja beza z Szokoładnicy

Szokoładnica przy stacji metro Oktiabrska

Szokoładnica przy stacji metro Oktiabrska

 

Skład i wykonanie wyglądają bardzo prosto – oto składniki na 6 porcji:

Jajka 3 szt., cukier 125 g, cukier wanilinowy 1 g, jagody, truskawki, kiwi – 0,5 kg.

Białka z 2 jaj ubijać z cukrem 20 minut, następnie dodać trzecie białko i ubijać jeszcze minut 15. Masę wyłożyć łyżką porcjami na pergamin i włożyć do rozgrzanego piecyka (110 st. C) na 45 minut. Po wyjęciu ostudzić, ozdobić bitą śmietaną, dżemem lub słodkim sosem ze świeżych owoców z cukrem (w Szokoładnicy był dodatkowo serek mascarpone).

Może zrobicie sobie i rodzince na święta? Zdradzę wam jeszcze, że deser jest tak słodki, że nie jest się w stanie zjeść całej porcji :)

Zdjęcia Anny z internetu

(Visited 48 times, 1 visits today)
Share This

About the author

Natalia

Menedżer międzynarodowy i specjalista handlu zagranicznego przede wszystkim w branży spożywczej; wielbicielka literatury, podróży i zumby, a także Polski XX-lecia międzywojennego. Jak również Rosji i Moskwy, w której mieszkała kilka lat.

View all articles by Natalia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.