Malarstwo kinetyczne

Malarstwo kinetyczne

 

10 marca odbył się w „Galerie Achtzig” w Berlinie wernisaż wystawy „Fotografia, malarstwo abstrakcyjne i figuratywne”.

Z Birgit i Rasmusem, z którym miałam przyjemność grać w teatrze w Celle :)

 

W ramach tej wystawy zaprezentowałam swój koncept na malarstwo kinetyczne. Na czym on polega?

W centrum zainteresowania wielu malarzy znajdował się konkretny moment. Chwila, na krótko przed lub po konkretnym wydarzeniu, która nie pozostawało bez znaczenia dla przedstawionych postaci. Jednym z najgenialniejszych przykładów tego konceptu jest obraz Diego Velázqueza „Panny dworskie”. Jednak świat, który nas otacza jest w ciągłym ruchu.”Panta rei”, słowa te przyświeecały mi, gdy pracowałam nad obrazami, w które postanowiłam tchnąć ruch. Moimi najnowszymi pracami nie chcę pokazać konkretnego momentu, tylko całe procesy. Poprzez różne konstelacje płótn obrazy zaczynają się poruszać.

Seria, która zadebiutowała teraz w Berlinie jest poświęcona tańcowi. Taniec nie potrzebuje języka. Stanowi część składową każdej kultury. Można nim opowiedzieć o historii, tradycjach, uczuciach. Taniec nie zna granic, zbliża ludzi. Widza nie interesuje narodowość tancerza,  tylko historia, którą właśnie opowiada. Tego nie można zawsze powiedzieć o komunikacji werbalnej.

 

Cykl otwierają obrazy, którymi uchwyciłam pewną chwilę, dopiero potem obrazy zaczynają tańczyć. W ten sposób chciałam oddać cały proces tańca. Nie zawsze możliwym jest uzyskanie żądanej figury. Tak jak ludzki szkielet ogranicza ludzkie ciało, tak i tutaj jego rolę przejmują płótna, które czasami nie pozwalają na uzyskanie pewnej pozycji.

 

„Tańczęce obrazy” to mój pomnik dla tańca jako międzynarodowej komunikacji niewerbalnej oraz dedykacja dla ludzi, którym choroba, wypadek, kalectwo, niepełnosprawność, starość nie pozwalają na aktywny udział w tej formie komunikacji. Z myślą o nich chciałam stworzyć nową formę tańca: taniec malarski.

 

Wystawę można oglądać do 12 kwietnia 2017 w „Galerie Achtzig” w Berlinie.

Więcej informacji znajdziecie na:

http://www.dianaachtzig.de/vernissagen-lesen/events/gruppenausstellung-fotografie-abstrakte-und-figurative-malerei.html

Zapraszam!

Sophie Delest

(Visited 31 times, 1 visits today)
Share This

About the author

MyArtsophia

Witam Cię na moim blogu, mam na imię Katarzyna (ale możliwe, że znacie mnie lepiej jako Sophie Delest), jestem germanistką, tłumaczką, artystką i podróżniczką (to akurat po części zasługa mojego zawodu;). Uwielbiam celebrować życie. "Marzyć tak, jakby się miało żyć całą wieczność i żyć tak, jakby się miało umrzeć jutro" to moje motto. Nie łatwa to jednak rzecz w XXI w., gdzie panuje wszechobecny pośpiech i konsumpcjonizm. Postanowiłam zatem zawalczyć o obecność sztuki i kultury w naszym życiu. Zadanie nie jest łatwe do wykonania, jako że kultura masowa z łatwością opanowuje naszą codzienność każdego dnia. Zaopatrzyłam się zatem w dyplom MA Sc w Profesjonalnej Komunikacji w Biznesie, specjalność Marketing, by poznać mechanizmy kształtujące naszą dziesiejszą rzeczywistość i tą samą bronią zawalczyć o sprawy ważne dla ducha. Sprzeczność sama w sobie? Nie! Nowe czasy wymagają nowych środków. I oto teraz wyzywam komercyjny rynek na pojedynek. W świecie, gdzie królują galerie handlowe, chcę uczynić z ulic galerię sztuki. Dlatego postanowiłam wyjąć obrazy z tradycyjnych ram i wstawić je w naszą codzienność. A jak to robię i jak Wy możecie zaprosić odrobinę nieprzeciętności do swojego życia opowiem Wam na tym blogu. Jeśli zainspiruję chociaż jedną osobę, by wyrwała się z kieratu codzienności i stała się jej koneserem, to już wygrałam:) Zapraszam zatem we wspólną podróż w poszukiwaniu sztuki! Chcę Wam pokazać, jak nie dużo potrzeba, by na otaczającą rzeczywistość spojrzeć trochę z innej perspektywy. Z pewnością zawędrujecie ze mną przy okazji i w różne inne ciekawe miejsca, gdyż od lat poświęcam się także całym sercem mojemu wielkiemu projektowi poświęconemu wymianie kulturalnej. Jak znam siebie nie przemilczę też niektórych wydarzeń politycznych. Dwa doświadczenia bowiem w moim życiu spowodowały, że postanowiłam publicznie komentować dzisiejszy świat przy pomocy sztuki: mój czas w parlamencie niemieckim, gdzie zetknięcie vis-a-vis z polityką szybko pozbawiło mnie iluzji pokazując, że to nie miejsce dla ludzi z moimi ideałami oraz turystyka, która to w końcowym efekcie zaprowadziła mnie na salony galerii... Trochę nietypowa ścieżka, ale jako do tego doszło zdradzę później.

View all articles by MyArtsophia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.