Wilno w sowieckich filmach

Wilno w sowieckich filmach

„Kino litewskie w zasadzie nie istnieje. Od czasu do czasu pojawia się ciekawy film dokumentalny (ostatnio o bitwie pod Grunwaldem), raz do roku jakaś komedia romantyczna (na poziomie absolutnie żenującym)“ — można by długo dyskutować z tym stwierdzeniem Piotra Kępińskiego z „Nowej Europy Wschodniej“, jednak trzeba obiektywnie przyznać, że litewski przemysł filmowy od Hollywood dzielą lata świetlne a Litwa do światowych potęg filmowych nie należy.

Nie znaczy to, że Wilno jest całkowicie nie obecne w kinie. Wręcz przeciwnie jest naszego miasta w filmach, zazwyczaj zagranicznych, gdyż na Litwie niestety powstaje ich zazwyczaj zaledwie kilka w ciągu roku, całkiem sporo. Dzieje się tak za sprawą Litewskiego Studia Filmowego z Wilna (Lietuvos kino studija), które świeci coraz większe sukcesy w konkurencji z czeskim Barrandovem. „Defiance” z Danielem Craigiem, „Highlander: The Source” z Adrianem Paulem, serial HBO „Elizabeth I“, który zgarnął nagrodę BAFTA, trzy „Złote Globy” i dziewięć EMMY — to tylko niektóre z filmów, które powstały w Wilnie. Ja bym chciał jednak w tym wpisie wrócić do czasów mego dzieciństwa i opowiedzieć o Wilnie w filmach sowieckich. A trzeba przyznać, że litewska stolica pojawiała się na ekranie sowieckich produkcji filmowych dosyć często. I nie mam tu na myśli filmów kręconych przez litewskich reżyserów. Wilno, Ryga, Tallinn, Lwów bardzo często odgrywały w filmach sowieckich reżyserów zagranicę: Londyn, Paryż, Rzym, Berlin… W Wilnie na przykład kręcono Londyn na potrzeby kultowych „Przygód Sherlocka Holmesa i doktora Watsona” (Приключения Шерлока Холмса и доктора Ватсона) Igora Maslennikowa i Berlin dla „17 mgnień wiosny” (Семнадцать мгновений весны) Tatiany Lioznowej.
Jednym chyba z pierwszych sowieckich filmów w którym zostało pokazane Wilno był gniot autorstwa Wladimira Korsz -Sablina z roku 1958 pt. „Czerwone liście” (Красные листья), opowiadający o walce białoruskich, oczywiście dzielnych, komunistów przeciwko „burżuazyjno-obszarniczej” Polsce w latach trzydziestych XX w. O istnieniu tego obrazu wiem jednak jedynie z opowiadań ojca, który jako dziecko obserwował jak był filmowany na wileńskiej starówce. Natomiast pierwszy film, w którym nawet tak nędzny detektyw filmowy jak ja, rozpoznał swoje miasto był obraz Konstantina Bromberga „Przygody Elektronika” (Приключения Электроника), który wszedł na ekranu radzieckich kin w marcu 1980 roku. Pewien sowiecki profesor stworzył androida, któremu nadał imię Elektronik (Jurij Torsujew), a za wzór wyglądu robota posłużyło mu zdjęcie chłopca o imieniu Sierioża Syrojeżkina. Z biegiem czasu okazuje się, że Elektronik „chce być człowiekiem”. Rozczarowany wyjaśnieniami profesora, że to nie możliwe, postanawia od niego uciec. I spotyka swego sobowtóra, Sieriożę…  Jednym słowem całkiem sympatyczna komedia muzyczna z elementami SF dla dzieci i młodzieży. Film był kręcony w Wilnie (w dzielnicy Lazdynai (Leszczyniaki), której projektanci a propos w latach 70. zdobyli za rozwiązania architektoniczne premię leninowską, oraz na Starówce), w Trokach oraz w Odessie. Między innymi wileńska szkoła średnia nr 36 z Leszczyniaków — swoją drogą było zabawnie obserwować jak bohaterzy filmu wchodzą do ultrawspółczesnego jak na owe czasy (wybudowanego w 1971 roku) budynku ze szkła i betonu i trafiają do zupełnie innych pomieszczeń, nie mających nic wspólnego z wileńską szkołą — była miejscem, w którym spotkali się Elektronik i Syrojeżkin, i rozegrała się spora część filmowych wydarzeń. Kościół św. Anny, wieża Giedymina oraz zamek w Trokach odgrywały zaś rolę nienazwanego zagranicznego miasta, z którego pochodzi banda niejakiego Stampa (Władimir Basow), który próbuje wykraść Elektronika i zmusić go do działalności przestępczej. W tym celu do ZSSR zostaje wysłany motocyklista Urri (Nikołaj Karaczencow). Interesującym faktem jest, iż motocykl dla Urriego twórcy filmu wynajęli za bajońskie pieniądze od jednego z wileńskich bikerów. Także wileńscy bikerzy stworzyli na potrzeby filmu specyficzny kask motocyklowy Urriego.

Notabene legendarny Władimir Basow (Stamp z „Przygód Elektronika” to jedna z jego najlepszych roli) wziął udział także w innym dziecięcym kultowym filmie nakręconym pięć lat wcześniej (częściowo) w Wilnie — „Przygodach Buratino” (Приключения Буратино) reżysera Leonida Nieczajewa. Kilka scen dla tego filmu nakręcono na wówczas niedawno odrestaurowanej ulicy Szklanej (Stiklių) na Starym Mieście. „Buratino” jakoś nigdy nie przypadł mi do gustu, natomiast w dzieciństwie uwielbiałem film „Kordzik” (Кортик) reżysera Nikołaja Kalinina. Nakręcony na podstawie powieści dla dzieci pisarza Anatalija Rybakowa (a propos jego najpopularniejsze dzieło to słynna powieść „Dzieci Arbatu”, która jako pierwsza opisała życie w ZSSR w okresie tzw. wielkiej czystki stalinowskiej, poprzez pryzmat doświadczeń zwykłych obywateli). Fajny, bezpretensjonalny sowiecki gniot o pionierach, którzy szukają ukrytego jeszcze przed rewolucją skarbu, a przeszkadza im w tym wszelkiej maści niedobita kontra.  Mi osobiście najbardziej w pamięci zapadł obraz Kondratija Stepanycza, prowincjonalnego malarza-anarchisty („My, anarchiści-maksymaliści nie uznajemy milicji, ale niestety… ona uznaje nas„).  No i oczywiście widoki Wilna i Wileńszczyzny.  Na przykład to na rynku pod Halą bezprizornik Korowin kradnie pieniądze u pionierów, którzy przyszli kupić farby. Sceny z pociągiem ostrzeliwującym bandytów zostały nakręcone w Niemieżu, a wszystkie wydarzenia związane z obozem pionierskim ulokowanym w byłym folwarku szlacheckim — w Jaszunach.

W Wilnie nakręcono też wiele scen kultowego sierialu kryminalnego „Wizyta u Minotaura” (Визит к Минотавру) w reżyserii Eldora Uruzbajewa na podstawie książki braci Arkadija i Gieorgija Wajnerów o tym samym tytule. Film składa się z dwóch przeplatających się linii wydarzeniowych. Jedna dzieje się w 1986 roku w ZSSR. Śledczy prokuratury Stanisław Tichonow prowadzi dochodzenie w sprawie kradzieży w domu znanego skrzypka Lwa Poliakowa. Przestępstwo byłoby banalne, gdyby nie to, że w jego ramach skradzione zostają skrzypce roboty słynnego Stradivariusa. Druga linia filmu opowiada o życiu Antonio Stradivari i toczy się na przełomie XVII i XVIII wieków we Włoszech. Praktycznie wszystkie sceny włoskie zostały nakręcone w Wilnie: na ulicy Uniwersyteckiej (Universitetų), Rudnickiej (Rūdninkų), przy kościele św. Jana, w już nieitsniejącej restauracji „Rūdninkai“… Jeden z wilnian, który uczestniczył w kręceniu tego filmu jako statysta opowiadał, że pewnego razu mieli przerwę w filmowaniu, ale tak krótką, że zdejmować kostiumy sceniczne, zmywać makijaż się nie opłacało, wiec wszyscy statyści i aktorzy w krynolinach, perukach, tiurniurach wypadli na ulice na papierosa. Tymczasem Uniwersytecka szła para dam z białoruskiej prowincji (ich „desanty” przyjeżdżały do Wilna na zakupy). Jedna z nich zaskoczona mówi do drugiej: „Spójrz, spójrz!…”, tymczasem ta odpowiada: „Nie zwracaj uwagi. To ich stroje narodowe…”

W 1969 roku w Wilnie reżyser Damir Wiaticz-Bereżnyj kręcił film przygodowy „Złoto” (Золото). Pierwsze dni wojny. Nieduże miasteczko gdzieś na zachodnich kresach ZSSR wpada w ręce Niemców. Tymczasem w miejscowym banku, w którym został tylko stary kasjer i maszynistka, leżą zapasy złota o niewiarygodnej wartości. Kasjer z dziewczyną postanawiają wywieźć złoto do Moskwy… W filmie jest scena w której ulicą miasteczka jedzie niemiecki czołg. Bez trudu można rozpoznać, iż jest to okolica Ostrej Bramy. Dwa lata wcześniej w Wilnie Władimir Czebotariow kręcił sceny do filmu „Krach” (Крах) o rosyjskim pisarzu, polityku i terroryście-eserowcu Borysie Sawinkowie. A właściwie o tym, jak OGPU podstępem zwabiło go do ZSRR, gdzie miał stanąć na czele antybolszewickich sił i przejąć władzę w rzeczywistości zaś znalazł sie w kazematach czekistów.

W Wilnie i okolicach nakręcono też wiele innych filmów sowieckich, które stały się następnie kultowymi i do dnia dzisiejszego cieszą się popularnością. Między innymi film-bajka „Cień” (Тень) reżyserki Nadieżdy Koszerowej z roku 1971, „Przygody księcia  Florizela” (Приключения принца Флоризеля) Jewgienija Tatarskiego z roku 1981, nakręcone na podstawie nowel Roberta Louisa Stevensona, z wspaniałymi Olegiem Dalem i Donatasem Banionisem (Wilno odgrywało w filmie rolę XIX-wiecznego Londynu). Filmowano w Wilnie też nieliczne w ZSSR filmy z gatunku science fiction: „Krach inżyniera Garina” (Крах инжинера Гарина) z roku 1973 w reżyserii Leonida Kwinichidze na podstawie powieści Alekseja Tołstoja. Akcja filmu toczy się między innymi nad Zielonymi jeziorami w Wilnie (na obecnej ulicy Jerozolimskiej w Santaryszkach), przy już nieistniejącej fontannie w centrum miasta (przy byłej restauracji „Palanga”; w tle można zauważyć trolejbusy kursujące ówczesną aleją Lenina). Częściowo w Wilnie (np. rezydencję doktora Campa) kręcono w 1984 roku film „Niewidzialny człowiek” (Человек-невидимка) Aleksandra Zacharowa na podstawie słynnej powieści SF Herberta Wellsa. Jednak najczęściej Wilno wystepowalo jednak w filmach historycznych (np. jednym z ostatnich nakręconych w naszym mieście sowieckich filmów tego rodzaju był „Don César de Bazan” (Дон Сезар де Базан) Jana Frida z roku 1989 z Michailem Bojarskim i Anną Samochiną, sowieckimi seks-symbolami, w rolach głównych; sceny kręcono m.in. przy kościele św. Michała).

(Visited 32 times, 1 visits today)

Powiązane wpisy

Share This

About the author

Aleksander Vile Radczenko

Aleksander Vile Radczenko (ur. 15 sierpnia 1975 w Wilnie) – litewski prawnik, podróżnik, pisarz i dziennikarz polskiego pochodzenia, działacz mniejszości polskiej, b. redaktor naczelny "Gazety Wileńskiej", autor blogu "Inna Wileńszczyzna jest możliwa": http://rojsty.blox.pl

View all articles by Aleksander Vile Radczenko

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.