Vinko Coce

Vinko Coce

Vinko COCE

ffb8ee95666286b16883373ac7ca58b8

Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny skłaniają do przemyśleń, refleksji i zadumy. Moje myśli skierowały się na człowieka, który odszedł bardzo niedawno temu bo 27.10.2013 roku. Tym człowiekiem był wielki chorwacki piosenkarz, zwany bardzo często „trogirskim slavujem” (trogirskim słowikiem), Vinko Coce. Ten uwielbiany przez wszystkich Chorwatów i uznawany za jednego z najlepszych chorwackich tenorów piosenkarz, śpiewał raczej popularne piosenki niż arie operowe, a piosenki te łączył jeden temat: miłość do swojego ukochanego Trogiru i Dalmacji. Swoją karierę rozpoczął jako tenor w trogirskiej klapie. Wyjaśniam, że klapa to zespół muzyczny składający się z ośmiu, dziesięciu muzyków śpiewających a’ capella, gdzie tenor przewodzi i jest najważniejszy w zespole, nadając mu niejako charakter i klasę. Szybko zyskał sławę i rozpoczął indywidualną karierę, stając się jednym z najbardziej rozpoznawalnych chorwackich głosów. Vinko Coce urodził się w Trogirze, starym pięknym mieście założonym już w III wieku p. n. e. przez greckich kolonistów. Piękno miasta zostało docenione przez światową społeczność poprzez wpisanie go na listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO. Doceniając wspaniałość swojego miasta Vinko wiele piosenek poświęcił właśnie Trogirowi jak choćby: „Da je meni s Tobom kroz Pasike”, czy „Pisma Trogiru”. Znaczna część jego twórczości to piosenki o Dalmacji, morzu i ludziach tam żyjących. Piosenki: „Vilo moja”, „Ribari” , „More li”, „Mirno spavaj ružo moja”, „Kada umren umotan u bilo”, „Sićaš li se, Lungomare”, „Dalmacijo, sve ti cvitalo”, „Dalmacija, more, ja i ti” to są piosenki, które znają dziś wszyscy Chorwaci. Osobiście nie miałem przyjemności poznać Vinko Coce, ale byłem na jego dwóch koncertach. Pierwszy odbywał się w twierdzy „Kamerlengo” na trogirskiej rivie, a drugi podczas „fešty w miasteczku Seget, gdzie sceną dla piosenkarza był pokład statku. Podczas oby dwu występów zauważyłem, że wszyscy słuchający piosenkarza i to od małych dzieci począwszy na starcach skończywszy, śpiewają jego piosenki razem z nim wykazując się znajomością tekstów wszystkich jego piosenek. Sam Coce, widać było, że jest z tego faktu bardzo zadowolony, zachęcał wszystkich do śpiewu, nawiązując przez to bezpośredni kontakt z publicznością. Zabawa była przednia, a koncerty zastaną na zawsze w mojej pamięci. Piosenkarz słynął z tego, że lubił koncertować organizując wiele charytatywnych koncertów na różne cele, zapraszając do udziału w nich największe sławy chorwackiej piosenki, że wspomnę tu Olivera Dragojevića, Mladena Grdovića, Gibonjego, Tedi Spalato, Gorana Karana, Jelene Rozge i wielu innych. Wszyscy, którzy znali Vinko Coce wiedzieli też o jego wielkiej miłości do splitskiego klubu piłkarskiego „Hajduk Split”. Wielokrotnie śpiewał dla zawodników, a jego piosenka „Kada umren umotan u bilo, na Poljud odnesite mi tilo, zapivajte bili su bili, kad se duša s tilon dili” ( Kiedy umrę ubrany na biało odnieście moje ciało na Poljud, zaśpiewajcie białe jest białe, kiedy dusza odchodzi z ciała) stała się prawie, że hymnem klubu. Tu parę wyjaśnień. Poljud to dzielnica Splitu, gdzie znajduje się stadion Hajduka Split, a biały kolor to barwa klubowa tego klubu. W ostatniej drodze Vinka towarzyszyło mu tysiące ludzi, chcących oddać cześć temu wspaniałemu piosenkarzowi, tak bardzo miłującemu Chorwację, Dalmację, Trogir. Wśród żegnających oprócz wielu fanów jego śpiewu, wzięli udział wszyscy wielcy chorwackiej muzyki, a także kibice (torcida), zawodnicy i działacze klubu Hajduk Split. Jak powiedział Dražen Zečić, piosenkarz i przyjaciel Vinka Coce, z którym często razem śpiewał: Umarł Vinko, ale jego pieśni pozostaną z nami na zawsze. W ostatnim hołdzie wszyscy uczestnicy pogrzebu zaśpiewali zmarłemu jego piosenkę: „Mirno spavaj ružo moja”.

Vinko Coce zmarł mając 59 lat.

(Visited 190 times, 1 visits today)

Powiązane wpisy

Share This

About the author

Adam Żurek

Nazywam się Adam Żurek pseudonim "Stary Chorwat". Jestem pilotem wycieczek specjalizującym się w krajach dawnej Jugosławii, ale przede wszystkim w Chorwacji. W związku z tym, że jeszcze pracuję moje wyjazdy są ograniczone tylko do ilości dni urlopowych. Staram się jednak być w "mojej" Chorwacji parę razy w roku. Jestem także autorem strony internetowej o Chorwacji www.mojachorwacja.eu , do której to odwiedzenia zapraszam.

View all articles by Adam Żurek

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.